W sprzeciwie wobec dalszych ustępstw w zakresie rolnictwa Francję bardzo stanowczo poparł irlandzki minister ds. europejskich Dick Roche.
"Bronię bardzo jasno określonych granic" - powiedział. Obawy irlandzkich rolników przed konkurencją spoza UE są uważane za jeden z powodów odrzucenia przez Irlandczyków w czerwcowym referendum Traktatu z Lizbony.

Niemiecki minister ds. handlu Bernd Pfaffenbach z kolei podkreślił konieczność otwarcia na intratny eksport dóbr przemysłowych. "Niemcy chcą bronić swoich interesów" - powiedział.

Polska - wynika ze źródeł dyplomatycznych - w pełni popiera w sprawach negocjacji WTO stanowisko francuskie.

"UE wyczerpała możliwości manewru w sektorze rolnictwa i nie może już pójść dalej" - zaznaczyła po spotkaniu w Brukseli ministrów ds. handlu "27 państw członkowskich UE". Wezwała do "zrównoważenia" koncesji uczynionych już przez UE w ramach dotychczasowych negocjacji z głównymi partnerami handlowymi: USA, Japonią, Brazylią, Chinami i Indiami.

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy kilkakrotnie zarzucił unijnemu komisarzowi ds. handlu Peterowi Mandelsonowi, że w negocjacjach WTO poczynił zbyt duże ustępstwa, bo zgodził się na zmniejszenie wsparcia dla unijnego rolnictwa i cięcia unijnych ceł na towary rolne, nie uzyskując w zamian większego otwarcia partnerów na eksport dóbr przemysłowych i usługi z UE.

Mendelsona krytykują także bardzo ostro organizacje rolnicze, uważająć, że otwiera on Unię Europejską na napływ produktów rolnych z całego świata. COPA-COGECA, organizacja skupiająca unijne związki rolnicze uważa, że Mednelson doprowadzi do strat w unijnym rolnictwie w wysokości 30 mld euro rocznie o ile wejdą w życie jego ustalenia negocjacyjne w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Największych problemów COPA-COGECA spodziewa się w przetwórstwie mięsnym. Redukcja miejsc pracy oceniana jest na co najmniej pół miliona rocznie.

Francuska minister w pojednawczym tonie podkreślała w piątek, że "KE zna granice, do której wolno jej się posunąć", a Mandelson "jest w stanie prowadzić negocjacje w kierunku zrównoważenia koncesji". Niemniej dała do zrozumienia, że kraje członkowskie będą patrzeć na ręce Mandelsonowi i negocjującej sprawy rolne komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer-Boel. Na najbliższym spotkaniu w ramach negocjacji w WTO ma być obecny francuski minister rolnictwa Michel Barnier.

Celem rozpoczynających się w poniedziałek 21 lipca ministerialnych rozmów w Genewie jest osiągnięcie porozumienia przede wszystkim w zakresie towarów rolnych oraz przemysłowych, co powinno doprowadzić do przełomowego porozumienia o liberalizacji światowego handlu w ramach trwającej tzw. rundy Doha. Ze względu na fiasko następujących po sobie negocjacji runda, otwarta w 2001 roku, dotąd nie zakończyła się sukcesem.

Do liberalizacji przepisów handlowych w UE i odejściu od znacznego subsydiowania rolnictwa może jednak nie dojść.

Sam szef WTO Pascal Lamy ocenił bardzo ostrożnie szanse na porozumienie na "ponad 50 proc.". W przypadku kolejnego fiaska "spotkania ostatniej szansy" analitycy spodziewają się kolejnego opóźnienia ze względu na listopadowe wybory prezydenckie w USA i spodziewaną w związku z tym zmianą administracji w Waszyngtonie.

Wbrew stanowisku Francji i kilku innych krajów KE naciska na zawarcie porozumienia w tym roku.

Źródło: PAP, FAMMU/FAPA, Reuters, Agra Net

Podobał się artykuł? Podziel się!