Ewa Lech poinformowała, że rozmawiała telefonicznie z szefem Państwowej Służby ds. Żywności i Weterynarii Kazimierasem Lukauskasem. - Powiedział, że to nieprawda i nie wprowadzono żadnego zakazu - wyjaśniła Lach. Jak dodała, Lukauskas czeka na decyzję Komisji Europejskiej i zastosuje się do zasad przyjętych we Wspólnocie.

Wcześniej w niedzielę litewska Państwowa Służba ds. Żywności i Weterynarii poinformowała, że po otrzymaniu oficjalnego pisma z Komisji Europejskiej w sprawie wykrycia w Polsce ptasiej grypy, Litwa wprowadziła zakaz wwozu z Polski żywego drobiu.

Także Agencja ELTA, powołując się na Mindaugasa Kasziuskasa z litewskiej Państwowej Służby ds. Żywności i Weterynarii podała, że import żywego drobiu z Polski został wstrzymany od soboty.

- Dementuję tę informację i powołuję się na słowa pana Lukauskasa - oświadczyła Ewa Lech.

W sobotę rzeczniczka Komisji Europejskiej Barbara Helfferich powiedziała, że KE jest usatysfakcjonowana środkami zaradczymi podjętymi przez Polskę w związku z wykryciem ognisk ptasiej grypy. Poinformowała, że w poniedziałek w Brukseli zbierze się komitet ekspertów weterynaryjnych z krajów UE, którzy ewentualnie zadecydują o wprowadzeniu dalszych restrykcji, jeśli uznają je za konieczne.

Obecnie zakaz przewożenia drobiu obowiązuje jedynie ze stref wytyczonych wokół ognisk ptasiej grypy, nie ma zaś zakazu eksportu drobiu i produktów drobiowych z pozostałych rejonów Polski.

Dwa ogniska wysoce zjadliwego wirusa ptasiej grypy H5N1 wykryto w sobotę na fermach indyczych w miejscowościach Uniejewo i Myśliborzyce w gminie Brudzeń Duży pod Płockiem. W nocy z soboty na niedzielę ubojowi poddano 4 tys. 200 indyków z obu ferm.

Hilary Januszczyk z powiatowego zespołu zarządzania kryzysowego w Płocku poinformował w niedzielę rano, że nie stwierdzono nowych ognisk choroby drobiu.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!