Do popołudnia w poniedziałek przebadano 23 z 40 próbek kiełków z Uelzen. Analizy pozostałych próbek trwają. Dopiero we wtorek znane będą wyniki analiz laboratoryjnych prowadzonych na próbkach kiełków ze starszego opakowania, które zabezpieczono w Hamburgu.

Według władz w Hanowerze ustalenie źródła epidemii zatruć pokarmowych wywołanych przez bakterię EHEC jest trudne także dlatego, że od chwili wybuchu epidemii upłynęło już kilka tygodni.

Rzecznik niemieckiego ministerstwa rolnictwa Holger Eichele powiedział w poniedziałek w Berlinie, że na razie nie ma żadnego dowodu na to, iż to kiełki są źródłem zakażenia. Dlatego cały czas obowiązuje ostrzeżenie przed spożywaniem innych warzyw na surowo, szczególnie w północnych Niemczech.

W wyniku zakażenia bakterią EHEC oraz wystąpienia wywoływanego jej toksyną zespołu hemolityczno-mocznicowego zmarły już 22 osoby, z czego 21 w Niemczech. W całej Europie zachorowało już ponad 2000 osób.

W niedzielę minister rolnictwa Dolnej Saksonii Gert Lindemann powiedział na konferencji prasowej, że to kiełki fasoli wyhodowane w gospodarstwie ekologicznym w regionie Uelzen między Hamburgiem a Hanowerem mogą być źródłem zakażenia enterokrwotocznym szczepem Escherichia coli. Farmę zamknięto, a całą jej produkcję wycofano. Co najmniej jeden z pracowników gospodarstwa zaraził się bakterią EHEC.

Podobał się artykuł? Podziel się!