- Na kongresie Niemcy przedstawili dane dotyczące postępu  modernizacji chlewni w poszczególnych krajach UE, czyli wymiany pojedynczych kojców dla loch na kojce grupowe. W tej dziedzinie najgorzej radzi sobie Hiszpania. W 2010 roku stopień wymiany kojców w hiszpańskich chlewniach wynosił 10 proc. Niezadowalający poziom reprezentuje również Francja, gdzie w ubiegłym roku dostosowało się jedynie 27 proc. tamtejszych chlewni - mówi dr Katarzyna Skrzymowska.

Z kolei najlepszymi efektami w dostosowywaniu się do unijnej dyrektywy mogą pochwalić się Dania i Niemcy, tam odpowiednio wymieniono już kojce w 70 proc. i 65 proc. chlewni. - W Polsce unijne wymagania również nie stanowią problemu. Jak poinformowali na kongresie Niemcy  – w około 70–80 proc. polskich chlewni lochy są utrzymywane w kojcach grupowych – tłumaczy dr Skrzymowska.

W naszym kraju wielu hodowców zawsze utrzymywało lochy w sposób tradycyjny, czyli grupowo, niewielu z nich inwestowało wcześniej w kojce pojedyncze dla loch. Dlatego też w Polsce większość hodowców spełnia już wymogi tej dyrektywy. Podobał się artykuł? Podziel się!