KE chce stworzyć wspólną europejską strategię promowania żywności - mówił Borchardt w podczas konferencji zorganizowanej przez Agencję Rynku Rolnego w ramach polskiego przewodnictwa w Radzie UE.

- Obecnie KE współfinansuje projekty krajowe oraz regionalne program, które promują jeden produkt. W czasach globalizacji, gdy kontakty handlowe między krajami są coraz bardziej intensywne, jest potrzeba lepszego wytłumaczenia światu, o co chodzi w europejskiej produkcji żywności. Stąd propozycje, by powstała bardziej spójna i skuteczna strategia promocji - mówił Borchardt.

Dokument dotyczący nowego podejścia do promocji produktów spożywczych - tzw. zielona księga - został przedstawiony przez KE w lipcu tego roku. Konsultacje społeczne trwały do października.

Jak zaznaczył dyrektor, KE chce, aby przy promowaniu żywności pochodzącej z UE uwydatniać te cechy produktów, które przekonają konsumentów o jej wysokiej jakości. Żywność z Europy - przekonywał - jest bezpieczna, wytwarzana z poszanowaniem ochrony środowiska oraz zdrowia i kondycji zwierząt. Dodatkowo produkcja europejskiej żywności opiera się na tradycji i to powoduje, że jest ona unikalna - argumentował.

Borchardt zapytany o przyszły budżet UE na promocję żywności, powiedział, że na razie jest za wcześnie, by mówić na ten temat. Nie wiadomo też w jakim stopniu będą dofinansowane projekty promocyjne (obecnie to 50 proc.).

- Ale jeżeli będziemy w stanie przedstawić przekonującą politykę, to uzyskamy konieczne fundusze, by ją zrealizować - powiedział. Dodał, że może sobie wyobrazić różną wysokość dofinansowania w zależności od programów. Jego zdaniem dofinansowanie może być wyższe niż 50 proc. w przypadku tych programów "które obejmą większą liczbę państw członkowskich, czy będą promowały kilka produktów jednocześnie".

Jak zaznaczył prezes Agencji Rynku Rolnego Władysław Łukasik, obecnie UE ma stosunkowo mało pieniędzy na promocję żywności, ok. 50 mln euro rocznie. Z tego znaczną część - 12 proc. - wykorzystuje Polska.

Poinformował, że niedawno KE zatwierdziła 19 nowych projektów, w tym pięć z Polski. Nasze programy dotyczą promocji oleju rzepakowego w Polsce i na Łotwie; jabłek - w Rosji i na Ukrainie; mięsa drobiowego w Niemczech; makaronów - w Polsce i na Ukrainie oraz programu "Pięć razy dziennie owoce i warzywa dla Twojego zdrowia" realizowanego na polskim rynku.

Jak zauważył prezes ARR, polskie programy odzwierciedlają "w znacznym stopniu dość uniwersalny charakter polskiego rolnictwa, gdzie nie ma monokultury jak w niektórych krajach". - Widać to także w strukturze eksportu, silną pozycję mają produkty mięsne, ale i mleczne czy owocowo-warzywne - mówił.

Unijny budżet przeznaczony na promocję wynosił: w 2007 r. - 50,6 mln euro, w 2008 r. - 53,2 mln euro, w 2009 r. - 47,4 mln euro, w 2010 r. - 47,4 mln euro. Pomiędzy 2006 a 2010 r. zatwierdzono w UE 190 programów o wartości ok. 260 mln euro.

KE w sumie odrzuciła ok. 60 proc. złożonych propozycji promocji.