"W świecie, gdzie trzeba będzie produkować więcej i lepiej, by wyżywić 9 mld mieszkańców, potrzeba będzie zaangażowania wszystkich, w tym także Europy" - powiedział Barnier.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy przestrzegł ostatnio przed "straszliwymi konsekwencjami dalszej inflacji", twierdząc, że grozi to głodową śmiercią "setek tysięcy" mieszkańców najuboższych rejonów świata. Na Haiti już doszło do protestów przeciwko rosnącym cenom żywności, w których były ofiary śmiertelne.

Barnier wykorzystał rutynowe spotkanie unijnych ministrów rolnictwa w Luksemburgu, by zaprezentować w imieniu Francji "inicjatywę europejską na rzecz bezpieczeństwa żywnościowego".

Na konferencji prasowej streścił jej główne założenia, wśród których jest utrzymanie silnego sektora rolnego w UE, tak by zapewnić, że "Europa pozostaje mocarstwem w dziedzinie rolnictwa". To głos Francji za utrzymaniem szerokiego zakresu subwencji rolnych z budżetu UE w kontekście rozpoczętej debaty nad reformą unijnego budżetu po roku 2013 i tzw. przeglądu Wspólnej Polityki Rolnej.

Barnier opowiedział się także za "zreorganizowaniem" pomocy rozwojowej dla ubogich krajów trzecich, które najbardziej narażone są na niepokoje społeczne z powodu drożejącej żywności. Jego zdaniem, nacisk powinien zostać położony na rozwój rolnictwa.

"Chodzi o to, by pomóc tym krajom odbudować pewną autonomię produkcji i pewną formę niezależności w dziedzinie żywności" - tłumaczył francuski minister.

W tym kontekście Francja przestrzega, że uprawa roślin do produkcji biopaliw nie może się odbywać kosztem produkcji żywności. Wiele organizacji ekologicznych jest zdania, że obowiązkowy pułap 10 proc. biopaliw w transporcie, jaki w UE ma obowiązywać od 2020 roku, zagraża bioróżnorodności i grozi przestawieniem się rolników tylko na uprawę upraw energetycznych, co zmniejszy podaż tradycyjnych upraw i doprowadzi do dalszej zwyżki cen żywności.

"Rolnictwo jest po to, żeby żywić" - powiedział Barnier.

Ponadto - jego zdaniem - rosnące ceny jeszcze bardziej uzasadniają postulat Francji, by Unia Europejska nie szła na dalsze ustępstwa podczas negocjacji o liberalizacji wzajemnego handlu w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO). Francja apeluje, by wbrew naciskom USA czy Brazylii, nie zmniejszać wsparcia dla rolników ani nie obniżać stawek celnych.

"Aktualny kryzys jest kolejnym powodem, by zachować czujność i nie pozwolić na jakiekolwiek niezrównoważone porozumienie" - powiedział Barnier.

Propozycja Francji, która na razie nie została przedstawiona w formie pisemnej, została w poniedziałek tylko pobieżnie przedyskutowana przez ministrów. Francuscy dyplomaci zapewniają, że przychylność zyskał pomysł zorganizowania unijnego spotkania poświęconego polityczno-gospodarczym skutkom rosnących cen żywności, być może nawet na szczeblu wyższym, niż ministrowie rolnictwa.

Unijni dyplomaci spekulowali w Luksemburgu, że mógłby to być jeden z tematów nieformalnego unijnego szczytu, jaki Francja, która w drugiej połowie roku obejmie przewodnictwo w UE, ma zorganizować jesienią.

Źródło: PAP