Szwedzki instytut ds. kontroli chorób zakaźnych przekazał, że to pierwszy w Szwecji przypadek infekcji, niemający bezpośredniego związku z Niemcami, gdzie znajdowało się ognisko zakażeń. Nie wiadomo, w jaki sposób doszło do zarażenia pacjenta - podał instytut.

Szwecja informowała dotychczas o 53 przypadkach zakażeń, w tym 18, po których nastąpiły powikłania w postaci zespołu hemolityczno-mocznicowego. Wszystkie te przypadki były powiązane z Niemcami.

Niemieckie władze potwierdziły 11 czerwca, że źródłem epidemii są kiełki hodowane w gospodarstwie ogrodniczym w Bienenbuettel w Dolnej Saksonii. Nadal nie ustalono, jak doszło do zanieczyszczenia kiełków bakterią.

Jedyną ofiarą śmiertelną zatrucia, poza Niemcami, była mieszkanka Szwecji, która przebywała wcześniej w Niemczech.

Podobał się artykuł? Podziel się!