PRZEGLĄD PRASY: Zwolennicy takiej inwestycji przekonują, że gdy siłownia już powstanie, to produkcja energii będzie stosunkowo tania. Przeciwnicy proponują, by zamiast tak kosztownego projektu, zrealizować wiele mniejszych związanych z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, choćby ze względu na zasoby rolnicze – pisze Agnieszka Łakoma.

Trudno ocenić, jaką decyzję podejmie rząd i czy to gabinet Donalda Tuska zdecyduje o rozpoczęciu przygotowań do budowy elektrowni jądrowej w naszym kraju. Wicepremier Pawlak uważa to rozwiązanie za godne rozważenia, szef resortu środowiska, Maciej Nowicki prywatnie jest przeciwnikiem takiej budowy.

Zdaniem ministra środowiska elektrownia nie poprawi naszego bezpieczeństwa energetycznego, bo nie mamy złóż uranu.

Obecnie testowane są nowoczesne rozwiązania w energetyce jądrowej - reaktory wysokotemperaturowe lub z neutronami prędkimi. (…) Niektórzy eksperci wskazują na możliwość budowy małych siłowni - kontenerowych, które można ustawić i wykorzystać praktycznie w dowolnym miejscu w kraju.

Bez względu jednak na to, czy w Polsce podejmiemy decyzję o budowie elektrowni nuklearnej, i tak musimy w najbliższych latach poprawić efektywność energetyczną i zwiększyć produkcję energii ze źródeł odnawialnych. (…)

Wokół Polski powstają lub planowane są kolejne siłownie nuklearne. Mają powstać m.in. na Słowacji, w Bułgarii, Rumunii Nowe reaktory po 2015 roku mają powstać także na Białorusi.

Liderem w wykorzystaniu energii z elektrowni jądrowych jest Francja. Działa tam 59 elektrowni.

Na początku stycznia brytyjski rząd zaakceptował plan budowy nowej elektrowni nuklearnej w tym kraju. Ostatnio reaktor na Wyspach Brytyjskich oddano do użytku w 1995 r. Francuski EdF już zapowiedział, że w ciągu dziewięciu lat może wybudować Brytyjczykom cztery reaktory, a zainteresowanie tego typu projektami wyrazili także szefowie niemieckiego E.ON.

Prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej w Gliwicach wskazuje na bardzo poważny problem, jakim będzie rozbudowa sieci w kraju, by energia z elektrowni nuklearnej dotarła do odbiorców.

- Tym bardziej że propozycje lokalizacji elektrowni, jakie dotąd się pojawiają, wskazują na miejsca korzystne dla samych projektów, ale fatalne dla przesyłu energii - dodaje prof. Popczyk.

Zatem dla naszego kraju bardziej korzystnym rozwiązaniem może okazać się rozbudowa połączeń z krajami sąsiednimi, dzięki którym zwiększymy import energii, niż budowa samej elektrowni atomowej i przyłączenie jej do sieci krajowej.


- Wobec bardzo szybkiego postępu technologicznego na świecie istnieje więc wielkie ryzyko nietrafionych inwestycji – ostrzega profesor.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!