"To za późno dla Polaków, by olśnić ministerialnych kolegów swoim prowadzeniem reformy WPR" - dodaje brukselski tygodnik.

Przypomina, że unijnemu komisarzowi ds. rolnictwa udało się przekonać Polskę do swojej wizji polityki rolnej, jednak zawiódł Warszawę, jeśli chodzi o czas negocjacji.
"A w kształtowaniu polityki UE, tak jak w rolnictwie, na wszystko jest sezon" - czytamy. Jednak sezony w UE nieco różnią się od tych w przyrodzie - kontynuuje dziennikarz.

"Koniec jesieni oznacza 21 grudnia. Jesteśmy dosyć zawiedzeni" - cytuje polskiego dyplomatę gazeta.
Jak zauważa, co prawda Komisja Europejska przewiduje, że propozycja komisarza dotycząca Wspólnej Polityki Rolnej może pojawić się w październiku lub listopadzie, "ale to wciąż skazuje Polskę na jałowe zbiory: nawet publikacja w środku jesieni daje Polsce małe szanse na cokolwiek innego niż obserwowanie, jak rośnie trawa".

Tygodnik przypomina, że Wspólna Polityka Rolna musi być uzgodniona do końca 2012 roku, co oznacza, że unijnymi negocjacjami w tej sprawie zajmą się kolejne dwie prezydencje po Polsce: duńska i cypryjska.