KE chce liberalizacji rynku gazu i elektryczności UE, która miała nastąpić w połowie zeszłego roku. KE zarzuca Polsce niewłaściwą transpozycję dyrektywy dotyczącej energii elektrycznej.

Według Komisji  "tylko całkowite wdrożenie dwóch dyrektyw przez kraje członkowskie może pozwolić na wyłonienie wspólnego rynku gazu i energii elektrycznej". Liberalizacja ma - argumentuje KE - zasadnicze znaczenie dla obniżenia cen energii, zwiększenia bezpieczeństwa dostaw oraz poprawy konkurencyjności na rynku.

Kłopoty z wdrożeniem dyrektyw (miało to nastąpić 3 lata temu) ma większość krajów UE. W czwartek do Trybunału pozwana została także Belgia, której KE zarzuca opóźnienia zarówno na rynku gazu, jak i energii elektrycznej. Miesiąc temu KE skierowała do Luksemburga skargi przeciwko Szwecji i Grecji, oraz wystosowała ostateczne ostrzeżenie pod adresem Węgier.

Źródło:PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!