Spadek areału uprawy roślin GMO na terenie UE wynika przede wszystkim z wprowadzenia zakazu uprawy kukurydzy MON 810. W chwili obecnej już 6 krajów unijnych zakazało uprawy tej kukurydzy, a kolejne (np. Irlandia) przygotowują się do jego wprowadzenia.

Znaczącą tendencję zniżkową zaobserwowano także w innych krajach. Na terenie Czech ich powierzchnia spadła o ponad 22 proc., zaś na Słowacji i w Rumunii o ok. 50 proc. Nawet Hiszpania, europejski potentat w hodowli zmodyfikowanej kukurydzy, zmniejszyła swoje uprawy o 5 proc.

Powodem tego są rosnące ceny nasion GMO, oraz brak rynków zbytu dla roślin, które nie zostały zaakceptowane przez europejskich konsumentów. Koszty hodowli zmodyfikowanych genetycznie roślin są także wyższe ze względu na konieczność odseparowania od siebie produktów tradycyjnych i transgenicznych w procesie ich dalszego przetwarzania.

Być może w nadchodzącym roku spadek ten zostanie zahamowany, albowiem mimo kontrowersji Bruksela zgodziła się na uprawę zmodyfikowanego ziemniaka w Unii Europejskiej. Chodzi o odmianę o nazwie Amflora, stworzoną przez firmę BASF. Ma ona zostać wykorzystana do celów przemysłowych – głównie do produkcji papieru i kleju, a także na paszę dla zwierząt.

Oponentów zaskakuje pośpiech podjęcia decyzji w tej sprawie. Komisja zdecydowała o zgodzie na uprawę Amflory w pierwszym miesiącu swojego urzędowania. Wcześniej zmodyfikowany ziemniak czekał na zgodę Brukseli prawie 12 lat. Już pojawiają się komentarze, że nowa Komisja bardzo szybko uległa lobby przemysłowemu. Decyzja Komisji oznacza, że wszystkie kraje, nawet te niechętne produktom GMO, takie jak Polska, będą musiały zezwolić na uprawę zmodyfikowanego ziemniaka.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!