- Mamy jednak takie produkty spożywcze, które mogą być atrakcyjne dla odbiorców Mercosur jak wino czy alkohole mocne, owoce czy drób. Jest więc jakaś przestrzeń, gdzie nasze produkty mogą być sprzedawane z sukcesem - uważa Klaus-Dieter Borchardt.

- Nie mniej przyznaje, że to prawda, iż dla europejskich rolników nie wszystko się poprawi w związku z tym porozumieniem i faktycznie statystyki nie będą wyglądały dla niech lepiej. - Dlatego musimy też walczyć i promować nasze wyroby. Jeśli chodzi o produkty spożywcze, to korzyści będą większe po stronie Mercosur. Dlatego musimy działać promocyjnie na naszym rynku wewnętrznym, gdyż trzeba przekonywać naszych konsumentów dlaczego europejska żywność jest lepsza od np. brazylijskiej czy argentyńskiej - dodaje dyrektor Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa KE.