W połowie grudnia Parlament Europejski zatwierdził budżet UE na 2015 r. W przyszłym roku wydatki UE (rzeczywiste wypłaty z budżetu UE) mają wynieść 141,2 mld euro, a zobowiązania (przyszłe płatności odłożone w czasie) 145,3 mld euro.

Parlament przywrócił kwotę 0,5 mld euro, którą kraje UE obcięły ze środków na pokrycie zobowiązań, ponieważ cięcia te najbardziej dotykały konkurencyjność, sprawy obywatelskie oraz aktywność zewnętrzną UE.

Według socjaldemokratycznej eurodeputowanej Eider Gardiazabal Rubial, która odpowiadała w PE za prace nad przyszłorocznym budżetem, udało się zrezygnować z cięć, które proponowały kraje członkowskie.

"Były one sprzeczne z priorytetami Parlamentu Europejskiego, były przeciwko wzrostowi gospodarczemu, pomocy młodym ludziom, wsparciu małych i średnich przedsiębiorstw, a także młodym przedsiębiorcom" - powiedziała europosłanka po uchwaleniu budżetu.

Najwięcej środków, ok. 67 mld euro, w przyszłym roku ma trafić na działania służące pobudzaniu wzrostu gospodarczego i zatrudnienia, w tym 51 mld euro na poprawę spójności gospodarczej społecznej i regionalnej w UE. Będą to także wydatki np. na badania naukowe (w ramach programu "Horyzont 2020"), budowę trans-europejskich sieci energetycznych, transportowych oraz sieci teleinformatycznych (w ramach programu "Łącząc Europę"), jak również na działania podejmowane w ramach "Inicjatywy na rzecz zatrudnienia ludzi młodych".

W porównaniu z pierwszą propozycją budżetową KE z czerwca zwiększono środki na wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw. Parlament wynegocjował także dodatkowe 16 mln euro na program wymiany studentów Erasmus+.

"Jeśli chodzi o program Erasmus+ uzyskaliśmy tutaj dodatkowe miliony euro. Co jest bardzo ważne dla studentów. Także w ramach wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw będzie więcej pieniędzy, co oznacza, że będzie łatwiejszy dostęp do kredytów dla tych firm" - podkreślała Rubial.

Jak powiedział rzecznik KE ds. budżetowych Jakub Adamowicz, w przyszłorocznym budżecie ważne będą też wydatki związane z polityką zagraniczną. "Chodzi o pieniądze przeznaczone na działania zewnętrzne UE, takie jak kontakty zagraniczne, pomoc sąsiedzka, wsparcie demokracji oraz praw człowieka" - wyjaśnił.