Analitycy wyliczyli, że krajowe przychody z rolnictwa skurczą się w tym roku do 3 miliardów funtów. To blisko pół miliarda mniej, niż w ubiegłym sezonie.

W 2010 będzie jeszcze gorzej. W największym stopniu to efekt spadku opłacalności produkcji mleczarskiej i gorszych prognoz zbiorów zbóż. Eksperci wyliczyli, że w przyszłym roku hodowca bydła mlecznego dołoży do każdego litra wyprodukowanego mleka prawie półtora pensa.

Gdyby nie dopłaty bezpośrednie farmerzy mogliby mieć poważne kłopoty. Lepsze perspektywy mają producenci mięsa.

Z wstępnych analiz wynika, że jeśli ceny wołowiny i baraniny znacząco się nie zmienią, dochody powinny być przyzwoite.

Źródło: Agrobiznes/Anna Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!