Przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej nie jest pewna. Zasady jej finansowania obowiązują tylko do końca 2014 r. Jej kształt będzie w dużym stopniu zależał od tego, jak będzie wyglądał unijny budżet w kolejnej perspektywie finansowej 2014 - 2021. W Unii Europejskiej dominują obecnie dwa stanowiska. Pierwsze, brytyjskie zakłada, że unijna polityka rolna jest niepotrzebna i zbyt kosztowna, a europejscy farmerzy powinni działać w ramach światowej konkurencji bez dotacji i ochrony. Drugi model, prezentowany przez Francję, to przekonanie, że potrzebne są tylko niewielkie zmiany. Stanowisko polskich polityków, bez względu na przynależność partyjną, jest bliższe opcji francuskiej.

Wojciech Olejniczak, wicemarszałek Sejmu, SLD - „Powinniśmy znaleźć też pewne propozycje, które powinniśmy wysuwać w UE na rzecz pewnych programów, które nam są w Polsce potrzebne, programów modernizujących polską wieś, programów modernizujących polskie gospodarstwa.”

Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa – „Dzięki temu, że ten mechanizm WPR działa, nie ma takich radykalnych zwyżek cen i musimy jeszcze mocniej wesprzeć te działania, aby nie znaleźć się w trudnej sytuacji, bo takiego kataklizmu niestety nie przewidzimy."

To jak będzie wyglądał Wspólna Polityka Rolna po 2013 r. jest wielką niewiadoma, ale pewne kierunki zmian są już znane.

prof. Andrzej Kowalski, Instytut Ekonomiki Rolnictwa - „Można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że WPR będzie odchodziła od oddziaływania na rynek na korzyść wsparci dla obszarów wiejskich, spraw środowiskowych, społecznych i socjalnych.”

Ale szczegółów raczej szybko nie poznamy. W przyszłym roku czekają nas wybory do Parlamenty Europejskiego, a po tym wybór nowej Komisji Europejskiej. Dopiero wtedy należy się spodziewać przyśpieszenia prac nad reformą.

Źródło: Witold Katner/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!