Od 2005 roku do 2013 r. liczba gospodarstw spadła z 14,5 mln do 10,7 mln. Oznacza to, że w ciągu niespełna dekady straciliśmy 4 mln gospodarstw rolnych. W ciągu miesiąca ubywa 30 tys. gospodarstw, czyli ponad 1 tys. dziennie - powiedział Wojciechowski prezentując raport ETO na wtorkowym posiedzeniu senackiej komisji rolnictwa.

Pojawia się tu temat do dyskusji - jak daleko może pójść likwidacja gospodarstw. Wojciechowski uważa, że politycy powinni określić wizje unijnego rolnictwa na najbliższe 30-50 lat.

Trybunał oczekuje, że przyszła wspólna polityka rolna zdefiniuje, kto powinien być objęty wsparciem - zaznaczył. Np. czy jest potrzeba dofinansowania młodych rolników gospodarujących na dużych areałach - taki rolnik prawdopodobnie poradzi sobie bez pomocy unijnych pieniędzy. Czy nie lepiej w większym stopniu pomagać tym, którzy chcą rozpocząć działalność w małym gospodarstwie - zastanawiał się Wojciechowski.

- Konkluzja z raportu jest taka, że cele (Wspólnej Polityki Rolnej) nie są dobrze określone, a oczekiwane rezultaty są niejasne. Wydaje się pieniądze na pomoc dla młodych rolników (...), ale nie bardzo wiadomo, jakich efektów się spodziewamy - stwierdził Przedstawiciel ETO.

- Mamy dramatyczny problem pokoleniowy, ale nie może to być rozdawanie pieniędzy, jak to było do tej pory - mówił. Dodał, że potrzeby młodych rolników nie były rzetelnie analizowane, a więc pomoc tylko częściowo zaspakajała ich potrzeby. Jego zdaniem, kryteria oceny wydatków są niejasne i chaotyczne. Potrzebna jest poprawa ukierunkowania w celu zachęcenia młodych ludzi do pozostania na roli.

Na wsparcie dla młodych rolników w latach 2007-2013 wydano ponad 10 mld euro, a liczba młodych rolników ( do 44 lat) zmniejszyła się z 3,3 mln do 2,3 mln.

Poinformował, że przy okazji kontroli przeprowadzona została wśród młodych rolników ankieta, jakie potrzeby są dla nich najważniejsze. 60 proc. z nich wskazało, że są to ułatwienia w zakupie ziemi, dużo dalej znalazły się zaś dostęp do kredytów czy doradztwa.

W ocenie Trybunału, polscy rolnicy wydawali właściwie środki przeznaczone na wsparcie dla młodych. Struktura pokoleniowa w Polsce nieznacznie poprawiła się. Tylko w Polsce i w Austrii jest najwyższy odsetek młodych rolników (12 proc.). Także mniej niż w wielu unijnych krajach jest rolników, którzy ukończyli 65 lat, a więc Polska pod tym względem wypada nieźle.