Media informują, że chodzi o podejrzenie fałszowania bilansów. Śledztwem objętych jest według mediów wielu byłych członków zarządu i rady nadzorczej Agrokoru. Prokuratura, która zajmuje się sprawą koncernu od ponad czterech miesięcy, potwierdziła, że rewizje przeprowadzono u 15 osób - informuje agencja APA.

Według chorwackich mediów zatrzymano wiele osób, w tym byłą wiceszefową koncernu Ljerkę Puljić, która przez wiele lat była prawą ręką właściciela Agrokoru Ivicy Todoricia.

Podczas poniedziałkowej operacji policyjnej Todoricia policjanci nie zastali w domu. Według gazety "Veczernji list" wydany został nakaz jego aresztowania. Zarzuca mu się sprzeniewierzenie i fałszowanie dokumentacji firmy.

APA pisze, że Ivica Todorić, który podobno przebywa za granicą, zabrał głos na swoim blogu. Zapowiedział, że odda się do dyspozycji władz, ale uznał, że cała sprawa jest umotywowana politycznie. Oświadczył, że stoi za tym premier Andrej Plenković i jego ministrowie.

Jego syn Ante Todorić, który też zasiadał w zarządzie Agrokoru, przed miesiącem przeprowadził się do Londynu. Według mediów powołujących się na "dobrze poinformowane źródła" przebywa tam najprawdopodobniej również właściciel koncernu, choć nie wyklucza się też, że udał się do Wiednia.

Podczas sprawdzania bilansów koncernu, który od wiosny znajduje się pod kontrolą państwa, wykryto niedobór w wysokości 2,9 miliarda euro. Stwierdzono wielkie nieprawidłowości w prowadzeniu ksiąg. Nie wykazywano należności i kosztów, nie rejestrowano zaciąganych kredytów bądź niewłaściwie je księgowano. Ponadto - jak pisze APA - Todorić "szczodrze kredytował sam siebie", rejestrując pożyczki jako aktywa na kontach koncernu.

Agencja Associated Pres podkreśla, że na koncern Agrokor - największe przedsiębiorstwo handlu detalicznego na Bałkanach - przypada 15 proc. chorwackiego PKB i że firma ta zadłużyła się w sumie, jak się szacuje, na 5,8 miliarda euro, dynamicznie rozwijając swą działalność w regionie. AP zwraca uwagę, że największym kredytodawcą Agrokoru był rosyjski Sbierbank, ktory obecnie domaga się zwrotu 1,1 miliarda euro, od koncernu lub od państwa chorwackiego.

AP akcentuje, że władze chorwackie próbują uchronić Agrokor przed upadkiem, by uratować dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Todoricia pozbawiono prawa do zarządzania koncernem, ale formalnie wciąż jest on właścicielem Agrokoru.

Podobał się artykuł? Podziel się!