Rodriguez podkreślał na konferencji prasowej po rozmowach z Markiem Sawickim, że celem reformy jest to, by rolnictwo produkowało więcej, było bardziej zaawansowane technologiczne i bardziej konkurencyjne oraz by generowało większą wartość dodaną. Po raz pierwszy Unia przystępuje do tak istotnej reformy mając w składzie 27 państw. Obecnie obowiązujący system został ustanowiony jeszcze w czasie, gdy UE liczyła jeszcze 15 członków - przypomniał.

- W planach reformy jest wyrównywanie dopłat dla rolników w poszczególnych krajach członkowskich - stwierdził Rodriguez. - Na pewno nie jest możliwe wprowadzenie tak prostego systemu płatności, że system produkcji nie zdoła się do niego przystosować czy nadążyć - podkreślił Rodriguez. Jak mówił, prostszy system wsparcia dla rolników jest niezbędny, ale są pewne granice jego jednolitości. Zaznaczył, że na pewno nowy system będzie się składał z dwóch filarów - podstawowej dopłaty do powierzchni uprawnej oraz dodatkowych - premiujących np. nowoczesne technologie czy innowacje.

Podkreślił jednak, że dyskusji nad zmianami w kontekście dopłat należy brać pod uwagę trzy główne elementy. Chodzi o stan obecny, mamy teraz kraje, w których płatności ustalono na podstawie reformy z roku 2003 czyli "starych" członków Unii, mamy też inne systemy w nowych państwach członkowskich - tłumaczył.

Drugim czynnikiem - jak mówił Rodriguez - jest podjęta już decyzja polityczna o ujednolicaniu, stopniowym zmniejszaniu rozpiętości płatności pomiędzy państwami członkowskimi. Trzecią kwestią jest analiza tego, jak daleko to ujednolicenie może pójść - dodał. Zaznaczył też, że Unia myśli o różnych dodatkowych płatnościach - regionalnych, krajowych itd.

Rodriguez tłumaczył, że obecnie w Unii funkcjonują dwa systemy, są państwa, w których obowiązują rozwiązania reformy z 2003 r. oraz nowe państwa członkowskie, które wybrały inny system. Podkreślał też, że w ramach tych dwóch systemów tak na prawdę działają jeszcze różne ich modyfikacje. Te systemy będą musiały zostać przystosowane do nowych zasad od roku 2014 i będą musiały stopniowo się zmieniać - wyjaśnił.

Mówiąc o poziomie wsparcia dla rolników w poszczególnych krajach, Rodriguez przypomniał, że w Polsce osiągnięto juz poziom "normalny", natomiast Rumunia czy Bułgaria ciągle znajdują się w okresie przejściowym. - Mamy więc różne elementy, które muszą być uwzględnione przy tworzeniu nowego systemu - zaznaczył Rodriguez.