Irlandczycy twierdzą, że cena za jęczmień, który używany jest do produkcji słodu, podstawowego składnika piwa, jest śmiesznie niska i podają przykład: - Dziś za tonę otrzymujemy 155 euro, a jeszcze w 2012 roku otrzymywaliśmy za nią 250 euro. Od tego czasu koszty produkcji znacznie wzrosły - twierdzi Bobby Miller przewodniczący grupy strajkujących.

Strajk ma na celu m.in. zwrócenie uwagi konsumentów na fakt, że cena za Guinessa, uznawanego za jeden z najsłynniejszych niskoprocentowych trunków jest od dawna sztucznie zawyżana.

- Niedawna cena żniwna jęczmienia browarnego wynosiła 154,80 euro, ledwie pokrywa ona koszty produkcji. Kiedy zsumujemy koszty podatku rolnego i naszej pracy okazuje się, że wychodzimy na zero. Pamiętajmy jednak, że my musimy z czegoś żyć, poza tym większość z nas ma jakieś zobowiązania bankowe - zwraca uwagę Miller.

Rolnicy liczą na to, że protest doprowadzi do renegocjacji obecnych umów kontraktacyjnych ze znanym producentem piwa. - Kontrakty jęczmienia browarnego stały się bezwartościowe, a jęczmień słodowy już dawno przestał przynosić wyższe zyski. Jaka cena byłaby dla rolników "uczciwa"? Minimalna to 220 euro przyznają zgodnie.

Jeszcze nie określono jak długo będzie trwał protest. Rolnicy liczą, że rozmowy z producentem niskoprocentowego trunku przyniesie zamierzony efekt, jeśli nie teraz, to przynajmniej podczas zbiorów w 2018 roku.

Guinness to ciemne piwo górnej fermentacji, produkowane jest w 50 krajach na świecie i sprzedawane w 100, m.in. w Polsce. To obecnie najpopularniejsze piwo w Irlandii i jedno z najpopularniejszych na świecie.

Podobał się artykuł? Podziel się!