Setki rolników traktorami zatarasowały wjazdy do terminali naftowych w rejonie Dijon we wschodniej Francji i w Tuluzie na południu oraz w dwóch regionach pod Alpami.

W atlantyckim porcie Lorient protestujący rybacy ostrzelali racami policjantów. Według lokalnych władz policja interweniowała, kiedy tłum protestujących zagroził spaleniem jednego z budynków. Policjanci użyli gazu łzawiącego. Zatrzymano sześciu uczestników protestu.

Policja siłą usunęła też rybaków blokujących duży port naftowy koło Marsylii.

Zrzeszenia kierowców ciężarówek i taksówkarzy zapowiadają, że również zorganizują protesty, jeśli rząd nie będzie przeciwdziałać drożyźnie na rynku paliw.

Unijny komisarz ds. rybołówstwa i polityki morskiej Joe Borg ostrzegł w czwartek, że europejskie floty rybackie muszą się przystosować do gwałtownie rosnących cen paliw, pozbywając się nadmiaru swoich mocy połowowych. Borg wyraził też opinię, że subwencjonowanie paliw, "poza tym, że byłoby nielegalne, w żadnym razie nie zaradziłoby podstawowym problemom".

Na piątek protesty przeciwko wysokim cenom paliw zapowiedzieli rybacy portugalscy, hiszpańscy i włoscy.

Źródło: PAP