- Większość naszych rolników ma zastrzeżenia wobec tego projektu, obawiając się negatywnych skutków, przede wszystkim dla systemu melioracyjnego - powiedział Rogasch, potwierdzając wcześniejsze informacje niemieckich mediów.

Szef Związku Rolników ostrzegł właścicieli działek, przez które ma przebiegać planowany gazociąg, przed przedwczesnym podpisywaniem umów z wysłannikami firmy GASCADE, która ma koordynować budowę trasy na terenie Brandenburgii.

Jak podają niemieckie media, pomimo tego, wysłannicy GASCADE prowadzą indywidualne rozmowy z rolnikami, namawiając ich do wyrażenia zgody, chociaż oficjalnie władze Brandenburgii nie wdrożyły jeszcze zwykłego dla takich inwestycji postępowania.

Gazeta "Maerkische Oder-Zeitung" podała, że część rolników zakazała przedstawicielom firmy wstępu na swoje działki. Mieszkańcy tych terenów mają złe doświadczenia ze zbudowanym w 2010 roku na tym terenie gazociągiem OPAL. Część działek została podtopiona, operator gazociągu płaci właścicielom do dziś odszkodowania za straty.

Rogasch powiedział PAP, że rolnikom nie uda się zapewne powstrzymać inwestycji, chcą natomiast "wywalczyć jak najlepsze warunki". Związek Rolników planuje w ciągu najbliższych czterech tygodni spotkanie z udziałem zainteresowanych rolników oraz przedstawicieli GASCADE w celu wyjaśnienia otwartych problemów.

Gazociąg EUGAL jest planowany jako wewnątrzniemiecka lądowa odnoga gazociągu Nord Stream 2, który ma być realizowany przez Gazprom i europejskie koncerny. EUGAL miałby biec w dużej mierze równolegle do funkcjonującego już gazociągu OPAL do granicy niemiecko-czeskiej i mieć dodatkowy punkt wyjścia do sieci niemieckiej w Brandenburgii.

Pierwsza nitka EUGAL miałaby być zbudowana i oddana do użytku w roku 2019, a więc powstawałaby równolegle z Nord Stream 2, natomiast druga ukończona mogłaby zostać do 2020.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!