- Myślę, że lepiej nie kupować warzyw holenderskich - powiedział Basescu na zakupach w supermarkecie, co zrelacjonowała w niedzielę telewizja rumuńska. Szef państwa dodał, że woli warzywa z Hiszpanii lub Turcji.

Władze w Bukareszcie dotąd nie posunęły się do bojkotu w reakcji na zablokowanie we wrześniu, przez Holandię i Finlandię, rozszerzenia strefy Schengen o Rumunię i Bułgarię. Wówczas, na posiedzeniu ministrów spraw wewnętrznych UE Haga argumentowała, że żaden z dwóch krajów nie jest wystarczająco wiarygodny, by powierzyć mu ochronę zewnętrznych granic UE oraz dostęp do informacji systemu Schengen. W październiku Finlandia wycofała swój sprzeciw.

Jeszcze przed decyzjami w Brukseli, gdy Holandia już sygnalizowała swoje negatywne stanowisko, w Rumunii zatrzymano 15 ciężarówek z cebulkami i nasionami holenderskich tulipanów. Trzy ciężarówki odesłano z powrotem do kraju pochodzenia. Zajęcie partii tulipanów wywołało gniewne reakcje w Holandii.

Fińsko-holenderski sprzeciw pogrzebał możliwość częściowego zniesienia kontroli na granicach (morskich i lądowych) Bułgarii i Rumunii jeszcze w tym roku, o co zabiegała polska prezydencja.

Podobał się artykuł? Podziel się!