Zgodnie z propozycją, która ma zostać przyjęta 13 lipca, Komisja Europejska da większą swobodę w akceptowaniu do uprawy odmian GM i pozwoli rządom decydować, czy chcą je hodować – podała agencja.


“Idea polega na tym, by utrzymać system pozwoleń na poziomie unijnym, ale państwa członkowskie będą miały całkowitą swobodę w decydowaniu, czy chcą je hodować, czy nie”, powiedziało Reuterowi unijne źródło znające treść propozycji.

14 mln farmerów na całym świecie uprawiało w 2009 r. rośliny GMO na powierzchni 134 mln ha. Te uprawy są w 25 krajach. Szacuje się, że w Polsce uprawia się około 3 tys. ha kukurydzy GMO z genem Bt. Taka kukurydza produkuje toksyczne białko dla omacnicy prosowianki, największego jej wroga.

W całej UE uprawy roślin GMO prowadzone są na 120 tys. ha. Dla porównania w USA roślinami GMO obsiewa się 64 mln ha.

Według szacunków za 5 lat uprawy GMO będą prowadzone na co najmniej 200 mln ha. Przez ten czas ilość rolników, którzy będą uprawiali rośliny modyfikowane genetycznie wzrośnie o 6 mln.

Unia Europejska wydała w ciągu ostatnich 15 lat blisko 70 mln euro na badania nad uprawami GMO. Te badania nie potwierdziły obaw, że rośliny GMO są szkodliwe dla ludzi i zwierząt.

Unijni rolnicy spodziewają się, że jeszcze w tym roku Unia Europejska zatwierdzi do uprawy w Europie kukurydzę Roundup Ready.

Szacuje się, że 75 proc. światowej żywności zostaje wytworzonej z udziałem modyfikacji genetycznych.

Polscy rolnicy oczekują dobrego prawa o GMO. Prace nad nim trwają od dwóch lat.

Omacnica prosowianka przekroczyła już w południowej Polsce próg szkodliwości. Dlatego też rolnicy chcieli by produkować bezpieczną żywność opartą o kukurydzę z genem Bt.

 

źródło: farmer.pl