- Nadal nie wiemy, co jest źródłem zakażenia ponad półtora tysiąca osób. (...) Nie mamy pełnej identyfikacji przyczyn, ale jednocześnie mamy coraz więcej wiedzy, że źródłem zakażenia nie są produkty roślinne - powiedział we wtorek, podczas konferencji prasowej kończącej nadzwyczajne spotkanie ministrów rolnictwa UE w Luksemburgu Sawicki.

Według ministra, Komisja Europejska wciąż bada i będzie badać przyczyny wybuchu epidemii wywołanej przez nieznaną dotąd mutację bakterii coli (EHEC).

Zdaniem Sawickiego unijny komisarz do spraw zdrowia John Dalli mógł we wtorek tylko powiedzieć, że coraz więcej mamy pewności, że źródłem zakażenia nie jest produkcja roślinna. - Wiemy doskonale, że (bakteria coli) jest wszechobecna, ale nie wiemy, gdzie powstał ten mutant - powiedział polski minister.

Niemiecki minister zdrowia Daniel Bahr ocenił we wtorek, że są powody do ostrożnego optymizmu w sprawie epidemii zatruć pokarmowych wywołanych szczepem pałeczki okrężnicy EHEC. Jak wskazał, spada liczba nowych infekcji groźną bakterią.

W środę w Berlinie odbędzie się nadzwyczajne spotkanie ministrów zdrowia i ochrony konsumentów z rządu federalnego i krajów związkowych Niemiec, które ma służyć poprawie współpracy i koordynacji działań w związku z falą zakażeń enterokrwotocznym szczepem E. coli. W spotkaniu ma wziąć udział komisarz UE ds. zdrowia John Dalli, który we wtorek skrytykował Niemcy za wyciąganie przedwczesnych i błędnych wniosków, co do źródła skażenia żywności w Europie bakterią EHEC.

Tylko w Niemczech zgłoszono około 3000 potwierdzonych przypadków zakażenia EHEC bądź podejrzeń choroby. Co najmniej 650 pacjentów cierpi na wywołany toksyną bakterii zespół hemolityczno-mocznicowy (HUS). Zmarły co najmniej 22 osoby, w większości kobiety.