Sawicki brał udział w poniedziałek w Brukseli w spotkaniu ministrów rolnictwa, a także rozmawiał z komisarzem UE ds. zdrowia Tonio Borgiem.

- Komisarz Borg jasno potwierdził, że wszyscy ministrowie Unii Europejskiej dostali pisma o zakazie negocjacji indywidualnych (ws. rosyjskiego embarga - PAP) - powiedział minister. - Negocjacje Komisji z Rosją trwają na bieżąco, będą kontynuowane jutro i w najbliższych dniach - dodał. Zaznaczył, że jeśli KE nie dojdzie do porozumienia z Rosją, to wystąpi na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO) w tej sprawie. - A więc Komisja będzie stosowała różne formy nacisku - zaznaczył minister. O takiej ewentualności mówiła też wcześniej sama KE.

Sawicki powiedział, że przestrzegał ministrów przed tym, żeby nie podejmowali samodzielnych działań, bo w tej chwili Rosja jest w WTO i "to nie jest tak, że tylko Rosja może dyktować warunki i wybierać sobie państwa europejskie". Zauważył też, że w tym momencie solidarność europejska jest dla Polski szczególnie ważna, bo "w pewnym momencie nasilenia się agresji pomiędzy Rosją a Ukrainą w jakimś sensie ofiarą tego pada też Polska".

Szef polskiego resortu rolnictwa uważa, że trzeba poczekać na rezultaty rozmów KE z Rosją "kilka tygodni". Ogólnie ocenia on pozytywnie działania KE w związku z ASF. - Komisję, jeśli chodzi o działania w tym obszarze, oceniam bardzo pozytywnie, zarówno w zakresie decyzji co do stref buforowych, jak i rozmów z Rosją. Natomiast to nie piekarnia, tu się nie da włożyć bułeczek i po 40 minutach uzyskać pieczywo - podsumował.

Sawicki zobowiązał się w poniedziałek, że "jeśli służby inspekcyjne rosyjskie chcą przyjechać i zobaczyć, jak realizujemy prawo europejskie wewnątrz strefy zakażonej i bioasekuracyjnej, w każdej chwili jesteśmy gotowi takie służby wpuścić i pokazać, że to, co robimy w Polsce, jest w pełni zgodne z prawem i daje pełne bezpieczeństwo produkowanej żywności".

29 stycznia Rosja zażądała od Unii Europejskiej, aby nie certyfikowała wieprzowiny wysyłanej do Rosji, co oznacza w praktyce wprowadzenie przez Moskwę zakazu importu takiego mięsa. Powodem było wykrycie na Litwie dwóch ognisk afrykańskiego pomoru świń u dzików. W lutym dwa przypadki ASF u dzików blisko granicy z Białorusią stwierdzono również w Polsce. Jak jednak donosiły media, za wschodnią granicę przez Polskę, mimo embarga, wysyłane były w marcu zwierzęta z Austrii i Danii.