- Dalej funkcjonujemy, tak jak funkcjonowaliśmy. Będziemy zapraszać partnerów ze Stanów Zjednoczonych, żeby odpowiedzieli na pytania, na które jeszcze nie odpowiedzieli - powiedział szef podkomisji Dominik Tarczyński (PiS). - Teraz będziemy mówić o zamówieniach publicznych i rolnictwie, to są dla nas rzeczy najważniejsze. I chcemy wiedzieć, jakie jest stanowisko USA - dodał.

Jak zauważył, rozmowy między UE a USA nie zostały zerwane. Choć - jak zastrzegł - parlamentarzyści są gotowi na każdy scenariusz.

Kolejne posiedzenie podkomisji ds. TTIP Tarczyński zapowiedział na najbliższy piątek.

Wiceszef tej samej podkomisji Marcin Święcicki (PO) wskazał w rozmowie, że obecnie wszystko będzie zależało od tego, co zdarzy się na gruncie negocjacyjnym i czy unijno-amerykańskie rozmowy będą kontynuowane. Według niego na razie nie ma żadnych sygnałów zmian, choć wcześniejsze wypowiedzi Donalda Trumpa sugerują, że do nich dojdzie.

Zdaniem posła najbardziej optymistyczny scenariusz pozwala założyć, że Amerykanie postawią w negocjacjach nowe wymagania i wyrażą nowe oczekiwania, wystąpią np. o klauzule ochronne na wypadek nagłego wzrostu importu z Europy. "Wersja pesymistyczna jest taka, że (rozmowy) będą w ogóle zawieszone - zauważył.

Dodał też, że dla Trumpa główną sprawą będzie NAFTA, a więc północnoamerykański układ o wolnym handlu między USA, Kanadą i Meksykiem. - Więc być może TTIP ocaleje - powiedział Święcicki.

Podczas kampanii wyborczej Donald Trump bardzo krytycznie wypowiadał się o porozumieniach o wolnym handlu zawartych dotychczas przez Stany Zjednoczone, obwiniając je m.in. o odpływ miejsc pracy z USA. UE chciała zakończyć negocjacje ws. TTIP jeszcze przed zmianą władzy w Waszyngtonie, ale już we wrześniu Komisja Europejska i przewodnicząca pracom UE w tym półroczu Słowacja uznały to za nierealne.

Komisarz UE ds. handlu Cecilia Malmstroem zapowiadała kolejne spotkania unijno-amerykańskie jeszcze przed ustąpieniem Baracka Obamy z urzędu. Ostatnia, 15. runda negocjacji ws. TTIP odbyła się 2-7 października w Nowym Jorku.

Już na początku roku urzędnicy w Waszyngtonie informowali, że po zmianie administracji z powodu samych przekształceń w rządzie rozmowy mogą zostać wstrzymane na co najmniej kilka miesięcy. Eksperci przewidywali nawet zamrożenie negocjacji ze względu na krytyczne nastawienie Trumpa do układów o wolnym handlu.

Donald Trump 8 listopada został wybrany na 45. prezydenta USA. Jego czteroletnia kadencja w Białym Domu rozpocznie się 20 stycznia 2017 roku.