PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Silne mrozy niszczą uprawy w UE, ceny pójdą w górę

Silne mrozy niszczą uprawy w UE, ceny pójdą w górę Południowe kraje Europy takie jak: Hiszpania, Włochy i Grecja to główne zaplecze warzywne w okresie zimowym dla krajów położonych na północy kontynentu; Fot. Shutterstock

Surowe warunki pogodowe, które od początku roku ogarnęły Europę zahamowały produkcję warzyw we Francji, w Grecji, a zwłaszcza we Włoszech, powodując gwałtowny wzrost cen warzyw na rynku europejskim z powodu braku dostaw. Dodatkowe grudniowe powodzie, wywołane gwałtownymi opadami deszczu we wschodniej Hiszpanii, również przyczyniły się zablokowania eksportu niektórych produktów.



Południowe kraje Europy takie jak: Hiszpania, Włochy i Grecja to główne zaplecze warzywne w okresie zimowym dla krajów położonych na północy kontynentu. Wspomniane silne mrozy i obfite opady spowodowały znaczne straty w produkcji, a konsekwencje tego odbiją się na kieszeni konsumentów, w tym Polaków.

Wyjątkowo złe warunki pogodowe panują od trzech tygodni we Włoszech, zwłaszcza w centrum i na południu kraju, gdzie sypie śnieg i utrzymuje się mróz. Pogoda paraliżuje ruch drogowy, utrudnia życie mieszkańców tych regionów, a także niszczy produkcję m.in.: szpinaku, kalafiora, karczocha, kapusty i selera. Włochy są jednym z wiodących producentów wspólnotowych owoców i warzyw, a tęga zima zniszczyła, jak się szacuje, od 50 proc. do 60 proc. upraw w południowych rejonach kraju. Italia produkuje rocznie około 13 milionów ton warzywa, z czego około 30 proc. przeznaczonych jest na eksport, a reszta na pokrycie popytu krajowego. Z przyczyn pogodowych kraj ten musiał zmniejszyć import w celu zaspokojenia potrzeb rynku krajowego.

Włochy
Włochy

W Hiszpanii do zmniejszenia produkcji przyczyniły się wspomniane gwałtowne opady deszczu w grudniu, powodujące powodzie i lokalne podtopienia. W związku z tym produkcja ogrodnicza została zmniejszona o około 20%. Istnieje jednak obawa, że fala niskich temperatur może dodatkowo pogorszyć sytuację uprawową na wschodzie kraju i w Andaluzji. Miałoby to negatywny wpływ na krajowy rynek oraz import owoców i warzyw, który i tak już ucierpiał, czego konsekwencją są wyższe ceny owoców i warzyw.

W Grecji na początku roku temperatura w Atenach wynosiła około zera stopni, w Salonikach - minus 7, a na północy kraju minus 15 st. Celsjusza, natomiast na wyspach obserwowane były lekkie przymrozki i niewielkie opady śniegu. Chociaż prognozowane jest podwyższenie temperatury, to lokalne władze obawiają się powodzi, ponieważ zapowiadane są deszcze, a wielu miejscach pozostały wysokie zaspy śnieżne. Grecja jest przede wszystkim importerem owoców takich jak: kiwi, cytryny i jabłka.

Spadek produkcji we wspomnianych krajach doprowadził do wzrostu w Unii Europejskiej importu z krajów trzecich, takich jak Maroko czy Stany Zjednoczone. Niestety, wynikiem tego są dwukrotnie, a nawet trzykrotnie wyższe ceny w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. Juan Marin, prezes Stowarzyszenie producentów-eksporterów owoców i warzyw w Murcji (Proexport), w wypowiedzi dla dziennika "El País" zaznacza, że niskie temperatury, które są zapowiadane na najbliższe dni mogą w dalszym ciągu poważnie uszkodzić możliwości produkcyjne i eksportowe Hiszpanii. Ze względu na poważny wpływ, jaki miał mróz na produkcję ogrodniczą i sadowniczą, jego zdaniem sytuacja na rynku może się znormalizować dopiero w marcu lub kwietniu podczas wprowadzania nowych upraw na rynek.

Na koniec należy dodać, że Hiszpania i Włochy odpowiadają za kolejno około 23 proc. i 5 proc. polskiego importu warzyw ogółem, w miesiącach zimowych zaś ich udział sięga łącznie aż 50 proc. Oznacza to, że sytuacja na rynkach południowych wpłynie na wzrost cen, choć póki co dokładne oszacowanie zwyżki jest trudne i zależy także od tego, jak w dalszym ciągu kształtować się będzie pogoda oraz w jakim stanie znajdą się uprawy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)

  • sty 2017-01-20 11:53:43
    @ Młody rolnik "Duże gospodarstwa mają sens: mają wiedzę, są wydajne, mają szkolenia co krok, prowadzą zrównoważony rozwój. Wiedzą co i kiedy się używa a nie leją do opryskiwacza środków kupionych za płotem i nie płaczą, że im nie urosło! " Młody, to jest forum farmera a nie wp, nie rób k...wy z logiki i nie serwuj nam takich uproszczeń i argumentacji rodem z programu .Nowoczesnej. To czy ktoś jest duży czy mały nie ma związku z tym czy ktoś jest głupi czy nie. Znam wielu 10-cio hektarowców którzy są świetnymi specjalistami i wyciskają ze swoich gospodarstw bardzo dużo. Znam też 50-cio hektarowców którzy zatrzymali się w latach 80-tych. To, ze ktoś ma albo nie ma x hektarów nie zawsze jest spowodowane jego lenistwem albo głupotą, ziemi sobie sam nie rozmnożysz : ) A że duże ma sens - no niestety, taki ten swiat okrutny i głupi, że człowiek jest przedmiotem a podmiotem który trzeba wycisnąć jak cytrynę i dać mu tylko tyle, żeby przeżył i nie wychylał się za bardzo. To samo w rolnictwie, niech 3% zostanie na wsi i produkuje ch...we żarcie za bezcen a reszta do miasta - getta i do roboty za głodową stawkę. A po robocie nie myśleć, tylko kupować, kupować, kupować i wieczorem przed telewizor - obcować z kulturą wyższą w postaci tańca z gwiazdami
  • r3 2017-01-20 10:20:21
    Młody, to głosuj za zmianą konstytucji, bo tam jak wół stoi, że podstawą ustroju rolnego w Polsce jest gospodarstwo rodzinne, a nie latyfundia. A z definicji gospodarstwa rodzinne są do300ha.
  • Młody Rolnik 2017-01-20 09:41:42
    Stefan co ty bredzisz? w tym układzie politycznym rząd stawia na małe gospodarstwa!!! przecież obiecali wam już wszystko, to populizm. małych jest kilka - kilkanaście milionów a dużych kilkaset tysięcy... więc gdzie jest elektorat? w małych! nikogo nie obchodzi, że są to często gospodarstwa socjalne i nie mają racji bytu. Poniżej 20-30 bez zwierząt to do pracy trzeba iść, bo na chleb może braknąć.
    Zaraz mnie zjedziecie, bo niby mam. Mam i się tego nie wstydzę! Ciężko na to się pracowało. Gdy jedni pili inni się brali do roboty. Nawet nie wiecie ilu ludzi zaryzykowało i się im nie udało a dla wielu to pożywka! Teraz za to wielkie gadanie o obszarnikach - śmiech na sali. Tak! Duże gospodarstwa mają sens: mają wiedzę, są wydajne, mają szkolenia co krok, prowadzą zrównoważony rozwój. Wiedzą co i kiedy się używa a nie leją do opryskiwacza środków kupionych za płotem i nie płaczą, że im nie urosło!
    Krytykujcie mnie ile chcecie ale dla mnie gospodarstwo 50h jest minimum! A jak ktoś ma 5 tys. to go tylko podziwiam i mogę się uczyć żeby też mieć kiedyś więcej!

    Pozdrawiam :)
  • Rolnik 2017-01-19 23:10:20
    Wojtuś Poczytaj sobie o Globalnym ociepleniu i wtedy się wypowiadaj. Globalne ocieplenie powoduje nomen omen ochłodzenie na terenach które są z natury ciepłe.
    Fabrykatn pisze że trochę śniegu paraliżuje ich fabryki co w tym dziwnego skoro przez 100 lat tam nie widział śniegu? W Anglii np temperatura poniżej -5C powoduje stan klęski żywiołowej z tego powodu chociażby że wszystkie media woda,ścieki itd mają podłączone na zewnątrz budynków bo o dziwo tam nie ma zimy.
  • Wojtus 2017-01-19 20:54:24
    I gdzie to ocieplenie klimatu. Zeszła zima wymroziła pół Polski, a teraz cały zachód
  • T9 2017-01-19 18:55:04
    EEEE tam teraz mamy gospodarkę światową. Wysokie plony w Gambii zrekompensują straty i cena nie wzrośnie.
  • stefan 2017-01-19 18:07:21
    Pójdą to z torbami wszyscy mali rolnicy, taka jest polityka rządu. PROW sprzedaj ziemie to dostaniesz wyrównanie dopłat, sprzedaj ziemie i załóż działalność idź do ZUS chcą nas wytępić na korzyść dużych wielkohetarowców niech pomogą małym - usłysz Rządzie Polski
  • Njn 2017-01-19 16:41:54
    Może sie w koncu odkujemu
  • Fabrykatn 2017-01-19 12:52:08
    Liche fabryki mają, skoro trochę śniegu i mrozu paraliżuje prowadzoną tam produkcję.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.153.90
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!