Debata nad przyszłością WPR nie zgromadziła na sali zbyt wielu eurodeputowanych, ale i tak nie wszyscy chętni zdążyli zabrać głos. Podstawą dyskusji był raport na ten temat autorstwa brytyjskiego posła George’a Lyona. Znalazł się tam bardzo ważny dla nas zapis o tym, że dopłaty bezpośrednie dla wszystkich unijnych rolników powinny być w kolejnej perspektywie finansowej 2013-2020 sprawiedliwe. To ważna deklaracja wpisująca się w nasze żądania, aby we Wspólnocie znikły historyczne tytuły do obliczania wysokości dopłat bezpośrednich. Ale zdaniem niektórych naszych eurodeputowany to za mało.

Nasza grupa Konserwatystów i Reformatorów złożyła poprawkę, aby dopłaty dla nowych krajów członkowskich zostały wyrównane. Gdyby się nie zmieniło nic w systemie dopłat i relacjach między państwami nowymi i starymi to po 2013 roku te dopłaty wyglądałby tak, że Holandia czy Grecja otrzymywałyby po 500 euro do hektara, a nowe kraje takie jak np. Polska tylko 180 euro, a niektórzy np. Łotwa poniżej 100 euro. Poprawka mówi, że system dopłat musi być równy - mówił Janusz Wojciechowski, który był autorem poprawki, w której dopłaty bezpośrednie zamiast sprawiedliwe miały być równe.

Ale większość polskich eurodeputowanych przestrzegało przed takim rozwiązaniem. Sformułowanie o równych dopłatach mogło być bowiem zastosowane przez naszych parterów także w stosunku do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.
Interes rolników trzeba zabezpieczyć w postaci dobrych, dopłat bezpośrednich. Rzeczywiście na równym poziomie. Ale polskim rolnikom potrzebne jest także dodatkowe wsparcie. A te dodatkowe wsparcie uzyskują z II filara. A nasz II filar, czyli Program Rozwoju Obszarów Wiejskich jest największy w całej Unii Europejskiej. Większy nawet od podobnych programów we Francji czy Niemiec. Nie możemy tego stracić, a reforma WPR powinna to uwzględnić. Jestem za tym, aby rolnikom zapewnić wysokie dopłaty i dodatkowe fundusze na niezmienionym poziomie, które będą szły na rozwój obszarów wiejskich - tłumaczył były minister rolnictwa Wojciech Olejniczak z grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów.

Ostatecznie poprawka o równych dopłatach została odrzucona. A Parlament Europejski zdecydowaną większością opowiedział się za utrzymaniem silnej unijnej polityki rolnej po 2013 roku. Co to oznacza dla polskich rolników? W zbliżających się negocjacjach kompetencje Parlamentu Europejskiego będą już znacznie większe niż kiedyś. Eurodeputowani będą współdecydować o kształcie WPR oraz jej budżecie na lata 2014-2020.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!