Stacja składa się z trzech działów: pomocy weterynaryjnej, mycia ptaków oraz suszenia. Czas rehabilitacji ptaka to 10-15 dni; stacja może opiekować się równocześnie 150 ptakami.

Koszt zbudowania stacji wyniósł 150 tys. euro. Pieniądze na to przedsięwzięcie, włącznie z płacami personelu, pochodzą z funduszu utworzonego z opłat wnoszonych przez importerów ropy. Wpłacają oni na jego konto 0,50 euro od każdej sprowadzonej tony paliwa.

Stację w Porvoo rozmieszczono w kontenerach. Dzięki temu w razie konieczności będzie można ją szybko przetransportować w rejon ewentualnej katastrofy ekologicznej.

Przed podobnym zagrożeniem ostrzegała podczas uroczystości otwarcia stacji fińska minister środowiska Paula Lehtomaki - relacjonuje w środę ukazujący się Helsinkach dziennik "Hufvudstadsbladet".

"Rozmiary transportu ropy przez wody Zatoki Fińskiej wzrosły siedmiokrotnie w ciągu 10 lat i nadal rosną. W ubiegłym roku wyniosły 150 tys. ton, a w 2010 - zapewne 250 mln ton" - powiedziała Lehtomaki.

Fińskie służby ratownictwa morskiego poinformowały, że od początku roku na wodach Zatoki Fińskiej wydarzyło się 18 wycieków ropy, z tego aż 9 w ostatnich dwóch tygodniach. Były to skażenia stosunkowo niewielkie, z którymi poradziły sobie służby fińskie i estońskie. Jednak minister Lehtomaki w wystąpieniu w Porvoo uznała, że Finlandia nie jest w pełni przygotowana do stawienia czoła katastrofie związanej z dużym wypływem ropy.

Finowie dysponują obecnie środkami pozwalającymi na usunięcie z morza do 10 tys. ton ropy. Tymczasem powinni posiadać potencjał umożliwiający zebranie ok. 30 tys. ton. Taki poziom przygotowania osiągną dopiero w 2015 r. Wtedy do służby wejdą dwa wyspecjalizowane statki budowane obecnie kosztem 140 mln euro.

Zatłoczenie w Zatoce Fińskiej stale rośnie. Jej wodami przepływa dziennie do 400 statków. Duża część z nich transportuje rosyjską ropę. Równocześnie trasą Helsinki-Tallin, w poprzek szlaku zbiornikowców, podróżuje rocznie na pokładach licznych promów 6 mln pasażerów. Ponadto prawie trzy miliony osób przepływa co roku na trasie Helsinki-Sztokholm.

Źródło: PAP