Pomimo dużej popularności win wielu mieszkańców Porto nie odmawia sobie kieliszka wódki, zwanej tam aguardente. Często trunek ten służy również do wzmacniania win. Jedną z najpopularniejszych marek wódki w Porto jest Bafo de Dragao, która ma konotacje ze słynnym klubem piłkarskim z tego miasta. FC Porto zwane jest tam bowiem "Smokami" (Dragoes).

Zdaniem portugalskiego gastronoma Miguela Pinto, aguardente nie powinna być jednak kojarzona tylko z północną częścią tego iberyjskiego kraju, ani również z kuchnią współczesną. Dodał, że wciąż wielu Portugalczyków, szczególnie na prowincji, wyrabia tę wódkę własnymi sposobami.

- Wracająca moda na potrawy wzorowane na średniowieczne dania stymuluje sprzedaż z aguardente. W portugalskich restauracjach, które idą tym tropem, dominują drób oraz wieprzowina, do których jednym z dodatków jest właśnie aguardente - powiedział PAP Life Pinto.

Gastronomiczny ekspert odnotował, że w tym roku już po raz szósty w mieście Lourinha, w środkowej Portugalii, zorganizowano festiwal gastronomiczny zadedykowany tej wódce.

W wydarzeniu, w którym co roku bierze udział kilkanaście restauracji z miasta Lourinha i jego okolic prezentowane są różne sposoby zastosowania tej typowej portugalskiej wódki.

"Aguradente może m.in. służyć do obróbki termicznej potraw, do skrapiania ich, a także do przygotowania sosów. Zaletą aguardente z miasta Lourinha jest fakt, że wódka ta jako jedyna w naszym kraju posiada DOC, czyli kontrolowane oznaczenie pochodzenia" - dodał Pinto.

Jednym z wytwórców aguardente w środkowej Portugalii jest też Wyższy Instytut Rolniczy (ISA) w Lizbonie. Zarówno wódka, jak i inne powstające w nim trunki, m.in. wina białe i czerwone, nie trafiają jednak na stoły. Są one konsumowane głównie przez ekspertów naukowych z kraju i zagranicy oraz okazjonalnie przez pracowników tej uczelni.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!