PRZEGLĄD PRASY: Tego można się było spodziewać: dyskusja o przyszłości unijnego budżetu ruszyła z kopyta, zanim jeszcze Komisja Europejska dala oficjalny sygnał do startu. Bo choć dopiero dziś szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso ma oficjalnie przedstawić pierwszy, oficjalny dokument w sprawie reformy wydatków i przychodów Unii, to już wczoraj propozycje Komisji zostały ujawnione w niektórych europejskich mediach – pisze Konrad Niklewicz.

Przedstawiciele Komisji Europejskiej nieoficjalnie przyznają, że jednym z ich najważniejszych celów jest obcięcie wydatków na rolnictwo. Wspólna Polityka Rolna (WPR) pochłania bowiem jedną trzecią wydatków unijnego budżetu. - Przecież WPR została stworzona po to, żeby walczyć z głodem. Czy teraz Europa ma z tym jakiś problem Produkujemy trzy razy więcej żywności, niż możemy zjeść! A jednocześnie WPR powoduje, że za naszą żywność płacimy trzy razy więcej, niż byśmy mogli - powiedział Gazecie" jeden z wysokich rangą urzędników Komisji Europejskiej, prosząc o zachowanie anonimowości. - 70 proc. płatności rolnych trafia do kieszeni 15 proc. farmerów, a raczej właścicieli ziemskich. Co to ma wspólnego z polityką rolną - pyta nasz rozmówca.

Prezydent Sarkozy przyznał wczoraj, że zasadnicza reforma WPR jest konieczna, ale od razu zastrzegł, że zostanie zmieniona na francuskich warunkach. To właśnie farmerzy znad Sekwany dostają bowiem najwięcej dopłat bezpośrednich z WPR. - Francuska prezydencja w UE (przewidziana na II połowę 2008 r.) przygotuje nowe polityczne ramy dla naszego rolnictwa w Europie - zapowiedział Sarkozy w przemówieniu w Rennes, stolicy Bretanii będącej rolniczym zagłębiem Francji.

W oficjalnych wypowiedziach przedstawiciele Komisji Europejskiej ciepło przyjęli deklarację Sarkozy'ego, który reformy budżetu UE chce uczynić priorytet swoich przyszłych półrocznych rządów w Unii. - To dobra wiadomość. Europa ponownie potrzebuje Francji u steru - powiedziała unijna komisarz ds. budżetowych Dalia Grybauskaite. - A reforma WPR Wynik będzie, jaki będzie. Ale wszystkie unijne polityki, które mają już pół wieku, trzeba zreformować-podkreśliła. To, co Komisję cieszy najbardziej, to fakt, że prezydent Sarkozy w ogóle użył w jednym zdaniu obok siebie słów Wspólna Polityka Rolna i „reforma". Jego poprzednicy (zwłaszcza Jacques Chirac) nie chcieli nawet słyszeć o jakichkolwiek zmianach systemu, który jest tak bardzo korzystny dla francuskich farmerów.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!