Tusk rozmawiał we wtorek w Brukseli z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Barroso oraz przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem na temat negocjacji ws. wieloletniego budżetu UE na lata 2014-2020. Pierwszej fazie rozmów o przyszłej unijnej kasie będzie przewodniczyć Polska prezydencja.

- Reakcja zarówno PE jak i przygniatającej większości państw członkowskich daje podstawy do realnego optymizmu, jeśli chodzi o dalsze prace nad wieloletnimi ramami finansowymi, jeżeli chodzi o dyskusję nad przyszłością polityki spójności, Wspólnej Polityki Rolnej i innych polityk wspólnotowych - powiedział Tusk podczas konferencji z szefem KE. Odnosząc się do krytycznego przyjęcia czerwcowej propozycji KE przez Wielką Brytanię, podkreślił, że "sceptycym brytyjski, jeśli chodzi o budżet europejski, jest tradycyjnym elementem naszych dyskusji".

- Już w październiku KE przedstawi kluczowe projekty aktów prawnych, które dotyczą dwóch obszarów dla nas tak ważnych, a więc Wspólnej Polityki Rolnej i przede wszystkim polityki spójności - przypomniał Tusk. Zapowiedział, że 20-21 października odbędzie się w Brukseli konferencja poświęcona nowemu wieloletniemu budżetowi UE, organizowana przez polską prezydencję przy współpracy z KE i PE.

Tusk bronił ambitnego budżetu UE, który będzie wspierał rozwój krajów i stanowił odpowiedź na kryzys, sięgając po najświeższy argument: dane o polskim wzroście PKB w II kwartale 2011 r. Pokazał podczas konferencji wydruk e-maila, jaki otrzymał od ministra w swojej kancelarii Michała Boniego, na którym widniał zielony symbol Polski z liczbą 4,3 proc. oraz emotikon z uśmiechem.

- Chwalę się tym, bo tym się rzeczywiście można dzisiaj chwalić w Europie, ale chwalę się tym też dlatego, że zawsze podkreślaliśmy, że jednym ze źródeł wzrostu, nie tylko w Polsce, są środki europejskie, dobrze wykorzystywana pomoc europejska  - powiedział Tusk. Według niego, najlepszą odpowiedzią na kryzys finansowy jest "oszczędne, mądre, racjonalne, ale też odważne wydawanie środków, szczególnie tych, które służą bezpośrednim inwestycjom".

Z kolei Barroso zaznaczył, że wbrew jego obawom zdecydowana większość krajów UE oraz PE z zadowoleniem przyjęła propozycję budżetu przygotowaną przez Komisję. - To dobry punkt startowy negocjacji. Uczyńmy z nich przykład europejskiego ducha, pamiętając, że to nie jest budżet dla Brukseli, ale całej UE - powiedział przewodniczący. Dodał, że przyszły budżet UE powinien być źródłem wzrostu w Europie.