Manifestanci pozostali w centrum czeskiej stolicy przez kilka godzin, by przekazać swoje postulaty unijnej komisarz rolnictwa Mariann Fischer Boel, która przyjechała do Pragi na konferencję międzynarodową.

Wśród protestujących przeważali producenci mleka, którzy domagają się podniesienia cen skupu, a także ujednolicenia zasad przyznawania dotacji od 2010 roku, a nie od 2013, jak stanowią traktaty akcesyjne nowych członków UE.

Na transparentach można było przeczytać: "Takich samych warunków dla wszystkich w UE!" i "Jesteśmy nowi, ale nie nieważni!". W tłumie powiewały flagi Czech, Niemiec, Słowenii, Słowacji, Węgier i Litwy.

"Mamy pewną możliwość - możemy sprzeciwiać się ratyfikowaniu Traktatu z Lizbony, dopóki nie dojdzie do zrównania warunków" - powiedział zebranym prezes czeskiej Izby Rolnej Jan Veleba.

18 lutego Izba Poselska, niższa izba czeskiego parlamentu, zaaprobowała Traktat z Lizbony. Muszą go jeszcze ratyfikować czeski Senat i prezydent.


Źródło:PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!