Rozporządzenie jest odpowiedzią na kryzys, który wywołało zanieczyszczenie pasz dioksynami w Niemczech. Doszło do niego na przełomie grudnia 2010 r. i stycznia 2011 r. Wówczas ze sprzedaży produktów pochodzenia zwierzęcego (głównie świń, drobiu i jaj) zostało wyłącznych 4700 gospodarstw w samych Niemczech.

Projekt zawiera cztery działania, których realizacja teoretycznie powinna zostać podjęta od połowy 2012 r.

Przedsiębiorstwa paszowe zajmujące się przerobem ropy i olejów roślinnych oraz tłuszczów mieszanych będą musiały być zarejestrowane przez właściwy organ. Tłuszcze przeznaczone do pasz i żywności będą musiały być ściśle rozdzielone od tłuszczów technicznych podczas produkcji, transportu i dystrybucji pomiędzy zakładami.  Pozwoli to uniknąć pomyłki do jakiej doszło w Niemczech. Na etykietach oprócz zawartości rodzaju tłuszczu będzie się znajdowało jego dokładne przeznaczenie. W ten sposób surowce niezdatne do użytku paszowego nie będą miały prawa się znaleźć w środkach przeznaczonych do żywienia zwierząt.

Firmy paszowe, w których jest prowadzona produkcja pasz z udziałem wyżej wymienionych tłuszczów, będą zobligowane do prowadzenia regularnych badań na występowanie dioksyn. Ilość badań będzie dostosowana do stopnia ryzyka wystąpienia skażenia dioksynami w danym zakładzie.

Wszystkie laboratoria przeprowadzające badania będą musiały powiadomić odpowiednie organy w danym kraju nie tylko o przekroczeniu w danych próbkach norm dla poziomu dioksyn, ale także o ich minimalnym wystąpieniu w analizowanych próbach.

Mimo tego, że nowe środki będą na pewno wiązały się z wyższymi kosztami produkcji w szczególności dla przedsiębiorstw paszowych to Komisja Europejska podkreśla, że takie koszty będą znikome w porównaniu choćby do skutków ostatniej afery dioksynowej.