W Unii Europejskiej funkcjonuje bardzo szczegółowy i gruntowny system oceny zagrożeń i autoryzacji dotyczący importu, przetwarzania, stosowania w żywności i paszach oraz uprawy organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO). Europejski Urząd do Spraw Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wydaje ocenę bezpieczeństwa dotyczącą każdego konkretnego produktu zawierającego GMO, skupiając się na jego wpływie na zdrowie ludzi i zwierząt oraz na środowisko. Opierając się na ekspertyzie EFSA, Komisja Europejska razem z państwami członkowskimi podejmuje decyzję o tym czy dany produkt GM może uzyskać autoryzację do stosowania w konkretnych celach.

Pomimo że ramy prawne, podobnie jak zakres oceny zagrożeń, są zasadniczo podobne do stosowanych w innych częściach świata, to jednak są w nich znaczące różnice dotyczące funkcjonowania i rezultatów autoryzacji GMO, dotyczące głównie dużych opóźnień w stosunku do innych krajów, w których stosuje się te technologie. Komisja Europejska ma prawny obowiązek zwoływania głosowań państw członkowskich w sprawie importu i uprawy genetycznie modyfikowanych. Niestety głosowania te zwoływane są obecnie niezwykle rzadko. Aktualnie, gdyby zsumować wszystkie dni opóźnień w stosunku do terminów zawartych w porządku prawnym Unii Europejskiej, opóźnienia osiągają co najmniej 35 lat. Podkreślić należy jednocześnie, że opóźnienia te nie wynikają z kwestii bezpieczeństwa, ponieważ uprawy zostały już zweryfikowane przez ekspertów naukowych, ale wynikają z decyzji czysto politycznych.

Ten dysfunkcjonalny system powoduje straty zarówno w zakresie dostępu do innowacyjnych rozwiązań jak również w tworzeniu miejsc pracy: tak naukowcy jak i firmy sektora biotechnologicznego coraz częściej zastanawiają się, czy ich odkrycia i produkty mają szansę zaistnieć na tak trudnym rynku. Ponadto, coraz częściej będzie dochodzić do zakłóceń w handlu, ponieważ wiele krajów na całym świecie uprawia i eksportuje płody rolne pochodzące z upraw GMO, które jeszcze długo nie zostaną dopuszczone do uprawy na terenie Unii Europejskiej. Z tego też powodu Europejscy rolnicy są pozbawieni możliwości skorzystania z upraw biotechnologicznych, przez co stają się coraz mniej konkurencyjni wobec innych rolników na całym świecie.