W nocy ze środy na czwartek, po ponad 70 rundach negocjacji, udało się osiągnąć porozumienie w sprawie głównego rozporządzenia dla polityki spójności, które ustanawia nowe ramy prawne dla wszystkich europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych.


Najwięcej kontrowersji budziła zasada tzw. warunkowości makroekonomicznej, forsowana głównie przez kraje płatników netto do budżetu UE. Zakłada ona możliwość zawieszania wypłat unijnych funduszy krajom, które mają problemy z dyscypliną budżetową. Parlament Europejski był temu przeciwny.

- W trakcie negocjacji udało się znacznie rozmyć warunkowość makroekonomiczną i osłabić jej ostrze - powiedziała przewodnicząca komisji PE ds. rozwoju regionalnego Danuta Huebner (PO), która prowadziła negocjacje w imieniu europarlamentu.

Wprowadzono m.in. pewne ograniczenia zawieszania funduszy, związane z poziomem bezrobocia i ubóstwa w kraju, któremu grożą kary. Im większe bezrobocie i im biedniejszy kraj, tym mniej środków KE będzie mu mogła odebrać. Trudniej będzie tez pozbawić środków państwo, które zmaga się z recesją przynajmniej przez dwa lata. Fundusze na programy służące walce z bezrobociem wśród młodzieży oraz wspieraniu małych i średnich przedsiębiorstw nie będą mogły być zawieszane.

Podejmując decyzję o zawieszeniu funduszy dla jakiegoś kraju Komisja Europejska będzie musiała o tym poinformować i wyjaśnić powody komisji PE ds. rozwoju regionalnego.

Negocjatorom PE udało się też zwiększyć roczne zaliczki na płatności o średnio 0,5 punktu procentowego oraz zmniejszyć z 7 proc. do 6 proc. tzw. rezerwę na wykonanie, czyli części funduszy na politykę spójności, które miałyby zostać zamrożone do 2018 roku i przekazane na najlepsze projekty.

Huebner zastrzegła, że wynegocjowane porozumienie wymaga jeszcze zgody państw UE oraz Parlamentu Europejskiego. - Mam nadzieję, że w trakcie posiedzenia plenarnego w listopadzie parlament przyjmie porozumienie w sprawie polityki spójności, razem z nowym wieloletnim budżetem UE (na lata 2014-2020), tak aby programy europejskie mogły wejść w życie - powiedziała polska eurodeputowana.

W latach 2014-2020 na politykę regionalną UE trafi 325 mld euro, co stanowi blisko jedną trzecią unijnego budżetu. Polska będzie największym odbiorcą tych środków.

Już w lipcu PE i rządy zakończyły negocjacje dotyczące rozporządzeń funduszy sektorowych: Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Funduszu Spójności, Europejskiej Współpracy Terytorialnej i Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej.