Poruszające się pomału ciągniki ograniczają ruch na drogach krajowych i wojewódzkich; w 12 z 14 województw. Protest ma potrwać do godziny 11.

Blokad uniknęły kraj liberecki oraz Praga. Najwięcej protestujących jest na Wysoczyźnie (na południu), gdzie rolnicy wyprowadzili na drogi co najmniej 300 traktorów. Na ważnych szlakach komunikacyjnych tworzą się korki.

Rolnicy rozdają ulotki, na których przedstawiają swoje argumenty. Podkreślają m.in., że chcą takich samych warunków produkcji, jak w innych krajach Unii Europejskiej.

O dopłatach do paliw rolniczych i o podatku konsumpcyjnym od wina debatować ma w środę centroprawicowy gabinet. Obecnie rolnicy mogą liczyć na wynoszące ok. 60 proc. ulgi paliwowe. Szef czeskiej Izby Rolniczej Jan Veleba twierdzi, że zniesienie ulg pozbawi rolników konkurencyjności.

Jeśli rząd nie spełni żądań rolników, zamierzają protest powtórzyć i nasilić.

Gabinet Petra Neczasa za jeden ze swych głównych celów uznał konsolidację finansów publicznych i obniżenie deficytu budżetowego do 3 proc.