16 tys. wiatraków dało niemal 1,5 gigawatów prądu. Aby wytworzyć taką energię potrzeba... aż 11 elektrowni atomowych. Zasilona została ponad połowa kraju, a wiatraki działały na ponad 2/3 swoich mozliwości.

Kiedy kilka lat temu był nadmiar prądu, wiatraki poprostu wyłączano - tym razem energia powędrowała do elektrowni wodnych. W ten sposób będzie mozna ją wykorzystac jeszcze raz. Hiszpania to trzeci po niemczech i USA potentat w produkcji energii wiatrowej. W całym kraju działa ponad 500 firm sprzedajacych i obsugujacych wiatraki dając pracę 30 tysiącom ludzi.

Może w tym kierunku powinna zwrócic się Polska. Pewnie o tym mysla coraz intensywniej mieszkańcy Gubina, na którego terenie ma powstać kopalnia odkrywkowa wegla brunatnego, która ma zailać elektrownię. Z tego powodu 11 wsi ma zostac wysiedlonych.

Organizacje ekologiczne mają swoje zdanie, nietrudno zgadnąć jakie. Na przykład Instytut na Rzecz Ekorozwoju szukałby innych dróg, niż tych wiodących przez kopalnię odkrywkową. – Idźmy za przykładem Szwecji – stawiajmy na farmy wiatrowe. Za 5 mld euro powstanie tam elektrownia o mocy 4000 MW. To tyle co nasza polska elektrownia w Bełchatowie, tyle ze znacznie ekologiczniejsza. – Bełchatów nawet obok ekologii nie przechodził – mówi nam mieszkanka miasta, jednocześnie sympatyzująca z Greenpeace, Justyna Sochaczewska.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!