W różnych inicjatywach z okazji dnia włoskiej oliwy "extravergine" uczestniczy 10 tys. rolników i producentów. Na placach w wielu miastach i miasteczkach w kraju można po raz pierwszy spróbować tegorocznej oliwy. Organizowane są akcje edukacyjne, można też wziąć udział w tłoczeniu oliwy.

W wydanym komunikacie pomysłodawcy tego dnia ze związku rolników indywidualnych Coldiretti podkreślili, że przyszłość włoskiej oliwy będącej symbolem diety śródziemnomorskiej jest zagrożona przez "nieuczciwą konkurencję, spekulację, brak przejrzystości, oszustwa".

Ponadto związek Coldiretti odnotował, że w zeszłym roku stwierdzono we Włoszech czterokrotny wzrost liczby oszustw w tej gałęzi produkcji; przede wszystkim sprzedaży importowanej oliwy jako włoskiej czy też produktu niskiej jakości, na przykład oleju, jako pochodzącego z pierwszego tłoczenia. W 2015 roku dokonano konfiskat towaru o wartości około 30 milionów euro.

Do oszustw dochodzi także w restauracjach - zauważono. Z przeprowadzonych kontroli wynika, że trzy czwarte stawianych na stołach butelek z oliwą nie spełnia norm. Nie mają one wymaganych przez przepisy specjalnych nakładek uniemożliwiających dolewanie oliwy do pustej butelki z dobrą etykietą.

Najwięcej obrońców włoskiej oliwy przybyło do Florencji. Rolnicy przywieźli tam transparenty z hasłem: "Klient ma prawo wiedzieć, czy to, co kupuje, jest naprawdę włoskie". "Tłoczmy oliwę, a nie producentów", "Dosyć oszustw, ratujmy Made in Italy" - brzmiały inne hasła na manifestacji w stolicy Toskanii.

Rolnicy odnotowali też, że we Włoszech wartość produkcji oliwy spadła o 38 procent, co wpływa na wzrost jej cen.

Minister rolnictwa Maurizio Martina zapewnił, że odpowiednie służby nieustannie walczą z oszustwami w tej gałęzi, intensyfikując kontrole. Jak podał, w ciągu dwóch lat przeprowadzono ich 26 tysięcy. - Jesteśmy liderem w tej dziedzinie - zapewnił.

Podobał się artykuł? Podziel się!