Dyskusja wobec nowego kształtu Wspólnej Polityki Rolnej toczy się już wiele czasu. Większość państw członkowskich nie jest zadowolonych z obecnych propozycji. Polska również nie kryje niezadowolenia z przedstawionych "reform".

- Po propozycjach legislacyjnych zaprezentowanych przez Komisarza Ciolosa wyraźnie widać, że nie są one tym, o co generalnie nam chodziło. Reforma WRP Miała zapewnić równe warunki konkurencji wszystkim rolnikom europejskim, miała być prostsza, bardziej przejrzysta i odbiurokratyzowana. Natomiast to, co otrzymaliśmy w propozycjach, jest generalnie mówiąc próbą znalezienia nowego uzasadnienia dla dalszych rażących nierówności w kwestii dystrybucji środków, w szczególności dopłat bezpośrednich - informuje senator PiS.

- To, co zafundowała nam Komisja, a więc kolejne okresy przejściowe w dochodzeniu do pełnych płatności aż do roku 2029 jest delikatnie mówiąc głębokim nieporozumieniem i moim zdaniem może naruszać zasady konkurencji w ramach jednolitego rynku europejskiego. Nie będzie zgody Związku Rolników na takie traktowanie polskich rolników.  Mam nadzieję, że przynajmniej na tym etapie Premier Polskiego Rządu włączy się w działania odnośnie WPR, bo jak do tej pory ich brakowało. Mało tego, przez 4 lata nie znalazł nawet czasu by się z nami spotkać i przedyskutować między innymi kwestię reformy Wspólnej Polityki Rolnej. Była też szansa by w czasie naszej Prezydencji, kwestię tę uczynić jednym z jej priorytetów, o co także apelowaliśmy - dodaje Jerzy Chróścikowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!