Tzw. przegląd zdrowotny Wspólnej Polityki Rolnej to sprawdzian, które z jej elementów sprawdziły się, a które trzeba zmienić. Komisja Europejska zaproponowała między innymi zwiększenie produkcji zbóż poprzez zniesienie obowiązkowego odłogowania oraz „poluzowanie” systemu limitowania produkcji mleka. Ale tu polski rząd proponuje dużą ostrożność.

Marek Sawicki – minister rolnictwa: ze wzrostu produkcji wiąże się sytuacja możliwości ulokowania tego produktu na rynku i spadek cen. Więc tutaj nie ma dobrego rozwiązania.

Zdecydowanie opowiadamy się natomiast za oddzieleniem wysokości dopłat bezpośrednich od wielkości produkcji. Tymczasem w krajach starej Piętnastki część dopłat wciąż jest uzależniona od historycznych danych o produkcji. Chcemy to zlikwidować, aby szybciej dojść do wyrównania wysokości dopłat bezpośrednich między starymi, a nowymi członkami Wspólnoty. To podstawowe zadanie rządu zgodnie uważają posłowie opozycji i koalicji.

Piotr Józef Klim – poseł PO: powinniśmy zmieniać tego typu działanie, żeby warunki gospodarowania dla polskich rolników były takie same jak dla rolników w całej UE.

Wojciech Mojzesowicz – poseł PiS: główna sprawa - biorąc pod uwagę, że w całej Europie - wyrównały się koszty produkcji, koszty pracy. Jak najszybciej to żeśmy stawiali w poprzednich okresach, żeby jak najszybciej dojść do tego samego wsparcia.

Jest jeszcze problem tzw. modulacji, czyli przeniesienia części dopłat bezpośrednich na rzecz funduszy na rozwój wsi. Ta zasada ma obowiązywać tylko największe gospodarstwa. Zdaniem naszego rządu niepotrzebnie, bo będzie to dotyczyło tylko 3% naszych rolników

Marek Sawicki - minister rolnictwa: jeśli to dotyczyć będzie zaledwie 13 tysięcy gospodarstw - to myślę, że Komisja Europejska akurat ten element zmian dla Polski odpuści.

Polski rząd podczas negocjacji będzie się natomiast domagał powstania specjalnego funduszu, który ma ratować poszczególne branże w sytuacjach kryzysowych.

Źródło: Agrobiznes/ Witold Katner