Dacian Ciolos skomentował dziś wczorajsze doniesienia, w których ukraiński minister rolnictwa potwierdził zamiar wprowadzenia zakazu eksportu pszenicy z Ukrainy od połowy listopada, kiedy to, jak podliczyło ministerstwo, zapasy mogą zostać wyczerpane. Ukraina jest jednym z krajów najbardziej dotkniętych przez tegoroczny nieurodzaj.

- Jestem głęboko rozczarowany tym komunikatem. Spowoduje to dodatkowe napięcie na międzynarodowych rynkach rolnych, a najbardziej ucierpią na tym najbiedniejsi - powiedział Ciolos.

Wezwał Ukrainę, aby przyczyniła się do stabilizacji na globalnym rynku żywności i zrezygnowała z planowanych działań, które spowodują wzrost cen i niosą ryzyko zakłócenia tradycyjnych przepływów handlowych.

Jak podaje KE opierając się na danych systemu informacji o rynkach rolnych (AMIS), ustanowionym niedawno przez kraje G-20, zakaz wejdzie w momencie, gdy globalne zapasy będą wystarczające do pokrycia zapotrzebowania.

Podczas zeszłorocznych dyskusji przywódców krajów G-20, najwięksi eksporterzy zgodzili się, aby nie wprowadzać barier handlowych, w tym zakazu eksportu, co osłabia światowy handel, a działania, które zakłócają produkcję i handel produktami rolnymi mogą utrudniać osiągnięcie długoterminowego bezpieczeństwa żywności.


Podobał się artykuł? Podziel się!