Dyskusje oraz prace nad wnioskiem Komisji Europejskiej, którego celem było ustanowienie podstaw prawnych uprawniających państwa członkowskie do ograniczania lub zakazywania uprawy na całym swoim terytorium lub jego części organizmów zmodyfikowanych genetycznie zatwierdzonych na poziomie UE, trwają od 2010 roku. Odbywały się na forum Rady podczas prezydencji belgijskiej, węgierskiej, polskiej oraz obecnej – duńskiej. Pokazały, że chociaż znaczna liczba delegacji ogólnie popiera tą inicjatywę ustawodawczą, delegacje stanowiące mniejszość blokującą nie zgadzały się na przyjęcie wniosku.

– Pomimo osiągnięcia istotnych postępów, prezydencja – biorąc pod uwagę wyniki nieformalnych konsultacji i opinie państw członkowskich na posiedzeniu Coreperu w dniu 31 maja 2012 r. – stwierdza, że osiągnięcie porozumienia politycznego w sprawie organizmów zmodyfikowanych genetycznie nie jest możliwe – można przeczytać w sprawozdaniu prezydencji duńskiej z 6 czerwca br.

Wcześniej, aby osiągnąć porozumienie polityczne w ramach Rady Europejskiej, Duńczycy przygotowali tekst kompromisowy, który przedłożyli na posiedzeniu Rady ds. Środowiska 9 marca br. Według oceny prezydencji tekst ten dał dużej grupie państw członkowskich możliwość ograniczenia lub zakazania uprawy niektórych zatwierdzonych przez UE organizmów zmodyfikowanych genetycznie na swoim terytorium, próbując jednocześnie uwzględnić uwagi grupy państw członkowskich, które były przeciwne wprowadzeniu takiej możliwości.
Na wspomnianym posiedzeniu nie udało jednak się wypracować porozumienia politycznego. Delegacje, stanowiące mniejszość blokującą nie zgodziły się na przedstawione rozwiązania kompromisowe.

Delegacje z Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Belgii uznały, że tekst ten jest sprzeczny z zasadami jednolitego rynku, wyraziły obawy co do jego zgodności z WTO, kwestii ponownego upaństwowienia i realizacji konkluzji Rady z 2008 roku. Wniosku nie poparła również delegacja słowacka, a estońska zapewniała, że poprze zmiany dopiero na czerwcowym posiedzeniu Rady.  Pewne zastrzeżenia do propozycji prezydencji przedstawiła także Irlandia, sugerując, że kilka kwestii wymaga dalszego dopracowania na poziomie technicznym. Niektóre delegacje wyraziły sprzeciw, ponieważ chciały, by w jednym z artykułów wniosku przedstawiono środowiskowe uzasadnienie ograniczania i zakazywania uprawy organizmów zmodyfikowanych genetycznie.