Dla Polski pomysł nie jest jednak korzystny, bo zwiększone wydatki na naukę musiałyby zostać wykrojone z funduszy strukturalnych i dopłat rolnych, których dziś jesteśmy największym beneficjentem (10 mld euro netto). W praktyce oznacza to, że wydatki na naukę zostaną zwiększone kosztem nakładów na rolnictwo (dziś 41 proc. budżetu) i fundusze strukturalne (36 proc.) - podaje dziennik.

Komisja Europejska opublikowała raport poświęcony innowacyjności krajów europejskich - tegoroczna edycja objęła 27 państw Unii oraz sześć stowarzyszonych.  UE zbliża się stopniowo do realizacji docelowego poziomu nakładów na badania i rozwój, określonego jako 3 proc. PKB (wobec 2,01 proc. w 2009 r.), jednak mamy coraz więcej do nadrobienia w stosunku do czołowych konkurentów, zwłaszcza ze względu na stosunkowo skromniejsze inwestycje badawczo-rozwojowe w sektorze prywatnym. W roku 2008 w UE wykorzystano 24 proc. całkowitych światowych nakładów na badania i rozwój (w 1995 r. było to 29 proc.). W proporcji do PKB, sektor prywatny w Japonii i Korei Południowej odpowiada za dwukrotnie większą niż w Europie część inwestycji w tej sferze.