Alarm wszczęto po wykryciu zanieczyszczonego oleju w kilku krajach UE, m.in. w Hiszpanii, Francji, we Włoszech, a także w Holandii i Wielkiej Brytanii - poinformowała tego samego dnia Komisja Europejska.

Według rzecznika dyrekcji generalnej ds. konkurencji, konsumentów i ścigania nadużyć (DGCCRF) we Francji wycofano już całą partię zanieczyszczonego oleju. Jak powiedział rzecznik, o nieprawidłowościach powiadomił sam importer, "zgodnie z obowiązującym prawem, w następstwie przeprowadzonych analiz".

Wyniki kolejnych badań będą znane w poniedziałek. Analizy zostały zlecone trzem różnym laboratoriom, które mają ustalić rodzaj i stopień szkodliwości substancji.

Francja jako pierwsza, bo już w środę, poinformowała Komisję Europejską o zanieczyszczonym oleju. Zgodnie z procedurą dotyczącą potencjalnie niebezpiecznych produktów żywnościowych KE uruchomiła tzw. system wczesnego ostrzegania i poinformowała o ryzyku wszystkie 27 krajów UE.

Hiszpańskie ministerstwo zdrowia zaleciło z kolei, by do poniedziałku w ogóle nie używać oleju słonecznikowego. Tego dnia resort ma poinformować, które marki oleju zawierają toksyczne związki.

Te same źródła zapewniły, że nie ma poważnego zagrożenia dla zdrowia, gdyż olej został zanieczyszczony w niewielkim stopniu.

Także według rzeczniczki KE pierwsze analizy wykazały w oleju obecność węglowodorów, ale na poziomie, który "nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ludzi".

Źródło: PAP