Jak wynika z danych  produkcja wzrosła o 1,9 proc. mimo niekorzystnych warunków klimatycznych. Ponieważ według prognoz sytuacja na rynku zbóż w UE pozostanie napięta, Komitety Copa-Cogeca ostrzegają przed planami dalszego zazieleniania Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) i przymusowego odłogowania.

Komitety Copa-Cogeca zareagowały po tym, jak grupa robocza "Zboża" oceniła sytuację. - Oczekujemy, że w tym roku produkcja zbóż w UE będzie wyjątkowo wysoka. Spodziewamy się, że wyniesie ona 280 milionów ton. Jednakże ze względu na niekorzystne warunki klimatyczne mieliśmy trudności z uzyskaniem wiarygodnych danych dotyczących jakości zbiorów. Przewiduje się, że zbiory kukurydzy w UE będą rekordowo wysokie i osiągną 64 miliony ton, czyli będą o 14,7 proc. wyższe niż zbiory ubiegłoroczne - powiedział Ian Backhouse, przewodniczący grupy roboczej.

Komitety Copa-Cogeca również obawiają się zwiększenia bezcłowych importów zbóż i bioetanolu z Ukrainy, które nie spełniają unijnych standardów produkcji. Ponadto nie wiadomo, czy Ukraina będzie w stanie wprowadzić podatek wywozowy dla zbóż w ramach aktualnych negocjacji o wolnym handlu pomiędzy UE a Ukrainą, co może zwiększyć wahania rynku". Backhouse dodał, że niektóre z krajów północnych ucierpiały z powodu znacznych opadów w czasie tegorocznych zbiorów. Mimo to, oczekuje się, że unijna produkcja sprosta popytowi na kampanię handlową 2011/2012. Równowaga na rynku jest napięta i najprawdopodobniej zapasy będą niższe pod koniec przyszłego roku. Światowe zapotrzebowanie na zboża jest w dalszym ciągu wysokie i przewiduje się, że zapasy będą spadać. Dlatego też unijni konsumenci zbóż, zarówno do produkcji żywności jak i pasz, potrzebują stabilnych cen i dostaw. Napięta sytuacja podaży będzie miała wpływ nie tylko na producentów zbóż".

- W tej sytuacji europejscy producenci zbóż nie rozumieją dlaczego powinni oni ograniczać potencjał produkcyjny UE poprzez wprowadzanie dalszych instrumentów zazieleniania WPR. Miałoby to znaczny wpływ na rynek zbóż: zwiększyłoby to wahania cen surowców rolnych i bioetanolu. Są to utrudnienia, których UE teraz nie potrzebuje - mówił Pan Ehlers, przewodniczący grupy konsultacyjnej "Zboża".