Przygoda rodziny Augustowskich z rolnictwem ekologicznym rozpoczęła się przez przypadek. U głowy rodziny pojawił się profesor z Akademii Rolniczej w Lublinie i zachęcił do jego uprawiania. Augustowscy spróbowali – od 30 arów. Dziś uprawiają warzywa na prawie 10 hektarach. Najtrudniejsze były początki, z czasem przekonali się, że „na ekologicznej żywności można zarobić lepiej niż na zwykłej”.
Ich śladem poszli sąsiedzi. I wspólnie zadbali o różnorodność uprawianych warzyw.

Źródło: Tygodnik Rolniczy