PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wilki w Polsce Zachodniej mają się coraz lepiej

Wilki w Polsce Zachodniej mają się coraz lepiej fot. Pixabay

Wilki w Polsce Zachodniej mają się coraz lepiej - wynika z wieloletnich badań przedstawionych w "Mammal Research". Objęcie ich w Polsce ochroną okazało się skuteczne - mówi główna autorka badań, dr Sabina Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk".



Po drugiej wojnie światowej wilki w Polsce Zachodniej były rzadkością, a w niektórych latach w ogóle ich tam nie obserwowano. Zaczęły się tam osiedlać dopiero po roku 1998, kiedy zyskały w naszym kraju status gatunku chronionego.

- My wykazaliśmy, że ochrona pomogła; że wilki potrzebowały czasu - mówi dr Nowak, która wraz z dr Robertem Mysłajkiem z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego zbadała dynamikę rozwoju populacji wilków na zachodzie kraju.

Z ich pracy wynika, że w kilka lat po objęciu ochroną liczba wilków w Polsce Zachodniej zaczęła rosnąć, a w ciągu kolejnych 12 lat zwiększyła się od kilku do ok. 140 osobników. W 2012 r. w zachodniej Polsce żyło już 30 wilczych grup rodzinnych.

- Jeszcze na początku XXI w. był taki moment (w latach 2000-2004), że zachodniopolska populacja wilków nie była w stanie odbić się od dna. Później jednak zaczęliśmy obserwować jej szybki, wykładniczy wzrost. Sprawdziły się nasze przewidywania, że ochrona gatunkowa pozwoli tym drapieżnikom osiedlić się także w Polsce Zachodniej. Jednocześnie nie sprawdziły się podejrzenia części ekspertów, że objęcie wilków pełną ochroną będzie się wiązało z nasileniem się kłusownictwa i że związana z tym śmiertelność zablokuje rozwój populacji - mówi dr Nowak.

Badania wilków prowadzono od roku 2001 do zimy 2012/2013 we wszystkich większych kompleksach leśnych na zachodzie kraju, m.in. w puszczach - Piaskowej (Cedyński Park Krajobrazowy), Goleniowskiej, Drawskiej, Bydgoskiej, Noteckiej i Rzepińskiej, a także na terenie lasów: Koszalińskich, Wałeckich, Sarbskich oraz w Borach Tucholskich i Dolnośląskich.

W badanym okresie obszar stale zajmowany przez wilki powiększył się: z 600 do niemal 11 tys. km kw. Z 900 do 3600 km kw. zwiększyła się natomiast powierzchnia, na której te drapieżniki można spotkać sporadycznie. Po 12 latach rekolonizacji lasów w Polsce Zachodniej wilki zajęły ok. 30 proc. przydatnych siedlisk.

Aby populacja wilków mogła się rozwijać, musi mieć odpowiednią bazę pokarmową, czyli dzikie zwierzęta kopytne.

- A tych w ostatnich latach przybywa - podkreśla Sabina Nowak. - Jest coraz cieplej i dotychczasowy istotny czynnik śmiertelności, czyli śnieżne i mroźne zimy, który ograniczał przeżywalność dzików, jeleni i saren, przestał mieć znaczenie. Nie ma też limitującego czynnika związanego z niedostatkiem pokarmu, bo wokół lasów jest go zatrzęsienie. Dotowane z Unii pola kukurydzy rosnącej wokół lasów przyczyniają się do ogromnego wzrostu populacji, np. dzików.

Autorzy pracy potwierdzili, że głównym zagrożeniem dla wilków jest człowiek. Spośród 28 wilków, jakie w czasie trwania badań znaleziono martwe, 18 zginęło na drogach (były to głównie młode samce), siedem padło łupem kłusowników, a dwa zginęły z powodu chorób i innych przyczyn naturalnych.

Wobec dużej skali takiej śmiertelności przypadkowej ważne jest to, żeby ludzie ograniczali presję na wilki - podkreśla Sabina Nowak.

- Chodzi o to, żeby istniała wola dalszej ochrony gatunkowej, żeby leśnicy akceptowali obecność tych zwierząt w lasach i rozumieli, że mają w tym drapieżniku sojusznika w ochronie lasu przed nadmiernym żerowaniem jeleni i saren. Bez wsparcia ze strony leśników, bez jednoznacznego, negatywnego stosunku do kłusownictwa ze strony leśników, sytuacja wilków może się w każdej chwili pogorszyć - tłumaczy.

Wilków przybywa, ale nie muszą być dla ludzi kłopotliwymi sąsiadami - uważają badacze.

- Wiedząc, gdzie wilki się osiedlają, i prowadząc monitoring rozwoju populacji, możemy zapobiegać konfliktom, informując hodowców zwierząt gospodarskich o obecności drapieżników i o metodach zabezpieczania przed nimi inwentarza - mówi Sabina Nowak.

Dodaje, że dla rolników, którzy mają przy lasach uprawy, osiadła wataha może oznaczać ogromne wsparcie. Wilki polują bowiem głównie na dzikie zwierzęta kopytne, "które obecnie żerują na polach bez ograniczeń, i z którymi gospodarka łowiecka nie jest się w stanie uporać" - mówi.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • A.P. 2016-02-19 17:23:20
    jak by ekolodzy szukali miejsca w kujawsko-pomorskim gdzie wilki podrzucić to służę pomocą (kiedyś tam już były ale dzięki mieszkańcom mojej wioski w okresie powojennym wyginęły) teraz nikt już hodowli z wypasem na pastwisku nie prowadzi to i nie będą przeszkadzać a dzików jest tyle że wilki z przejedzenia najwyżej mogą pozdychać
  • baca 2016-02-18 22:48:36
    Zawsze możesz pilnować bydła sam lub kogoś nająć.
  • rolnik lubuski 2016-02-18 18:37:30
    W mojej okolicy wilki po raz pierwszy jesienią pojawiły się trzysta metrów od mojej wsi. Wyobraźcie sobie że mam pastwiska 5 kilometrów od wsi pośród lasów w dorzeczu Odry i wyganiam bydło mięsne 80 sztuk wiosną i spędzam jesienią , oczywiście wszystko ogrodzone . Co mam zrobić jak nocą podejdzie wataha i zabije mi cielęta albo co gorsze rozpędzi stado i ileś sztuk wejdzie na pobliskie tory i zginą ludzie , czy wtedy ci durni ekolodzy zapłacą za szkody czy umyją ręce ? Osobiście zrobię zagrodę na noc i będę je tam zapędzał ale dlaczego mam być stratny z powodu wilków , kto mi to zrekompensuje? Jak wilki zrobią mi szkodę to osobiście zrobię z nimi porządek, i nikt mi w tym nie przeszkodzi. By się zdziwili ekolodzy jakie zdanie mają o wilkach leśnicy i myśliwi, oni pierwsi je wykłusuja .
  • wilk w owczej skórze 2016-02-18 15:29:25
    Wilki to konkurencja dla kół łowieckich i wilki ją przegrają.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.111.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!