Bydło z zamontowaną przy uchu diodą? Być może w ten przydatny gadżet za kilka lat będzie wyposażone każde nowoczesne gospodarstwo. Według pomysłodawców tej nowoczesnej technologii, specjalnie zaprojektowana lampa będzie mogła w porę poinformować gospodarza o problemach zdrowotnych zwierzęcia. Dioda ma być zainstalowana przy kolczyku.

Na jakiej zasadzie będzie ona działała?

Sygnał z diody porównuje zachowanie danego zwierzęcia z resztą stada. Ma również "w pamięci" typowe cechy zachowań chorych zwierząt, dodatkowo stale kontroluje temperaturę ciała zwierzęcia. Wszystkie dane każdego dnia są wysyłane na elektroniczne konto rolnika. Dodatkowo w przypadku podejrzenia choroby, informacje o niepokojących symptomach są automatycznie wysyłane do centrali, która w przypadku potwierdzenia choroby kontaktuje się z hodowcą. System wykrywający choroby jest szczególnie skuteczny w przypadku choroby dróg oddechowych bydła (BRD), która jest najczęstszą przyczyną śmiertelności i zachorowalności w amerykańskich hodowlach bydła (NAHMS, 2011).

- Nasze dotychczasowe badania koncentrowały się na wczesnym wykrywaniu chorób BRD. Wyniki pokazały, że nasz system jest w stanie wykryć chorobę przynajmniej o kilka dni wcześniej niż gdyby dany osobnik był obserwowany oraz oczywiście badany przez weterynarza. To daje nam sporą przewagę. W przypadku zachorowania, lampka przy chorym osobniku świeci się na zielono - mówi Vishal Singh, założyciel i dyrektor generalny Quantified Ag.

Zainteresowanie systemem zgłosili już rolnicy z m.in. Australii i Brazylii. Niestety opisywaną przez nas nowoczesną technologię trudno jest zaliczyć do tanich. Antena i stacja bazowa montowana w gospodarstwie to koszt 6000 dolarów. Każda zamontowana dioda przy kolczyku to dodatkowy koszt 15 dolarów.

Podobał się artykuł? Podziel się!