- W Mucznem żubry można zobaczyć z niewielkiej odległości. Aktualnie w zagrodzie przebywa 15 osobników. Najstarsze zwierzęta sprowadzono w Bieszczady z Francji, Niemiec i Szwajcarii oraz krajów skandynawskich; dziewięć z nich to przychówek - poinformował rzecznik krośnieńskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Dodał, że "w ostatnich tygodniach" przyszło tutaj na świat troje małych żubrząt. Po okresie aklimatyzacji żubry systematycznie dołączają do bieszczadzkich stad żyjących na wolności. Są możliwie daleko spokrewnione z miejscowymi żubrami. - Po wypuszczeniu na wolność ich zadaniem jest poprawienie stanu zdrowotnego naszych stad. Dają początek nowemu pokoleniu żubrów bieszczadzkich - podkreślił Marszałek.

Zagroda zajmuje dziewięć hektarów. Przez jej środek przepływa strumyk, zaś stok, na którym znajduje się paśnik, porośnięty jest wiekowymi jodłami. Drzewa są zabezpieczone siatką, by żubry nie odzierały ich z kory. - Odwiedzający zagrodę mogą skorzystać także z czterech ścieżek przyrodniczych zlokalizowanych w bliskiej okolicy. Po drodze można też zajrzeć do plenerowego muzeum wypału węgla drzewnego; powstało w miejscu dawnej bazy wypałowej - zaznaczył rzecznik.

Według szacunków krośnieńskiej RDLP, w Bieszczadach na wolności żyje ponad 340 żubrów. Po przeszło dwóch stuleciach nieobecności, pierwsze żubry w Bieszczady sprowadzono w 1963 r. Należące do rasy białowiesko-kaukaskiej osobniki są potomkami żubrów z Kaukazu i samic żyjących w ogrodach zoologicznych oraz zwierzyńcach prywatnych. Zwierzęta tej rasy żyją tylko w Bieszczadach. W pozostałych ośrodkach w Polsce mieszkają żubry czystej linii białowieskiej.

Podobał się artykuł? Podziel się!